
Richard Teng, dyrektor generalny największej na świecie giełdy kryptowalut Binance, powiedział, że prowadzi negocjacje z organami regulacyjnymi w kilku jurysdykcjach, w których giełda mogłaby otworzyć centralę.
Podczas dyskusji podczas wydarzenia Paris Blockchain Week Richard Teng powiedział, że decyzja w sprawie wyboru jednej jurysdykcji nie została jeszcze podjęta. Według Tenga należy ocenić wiele czynników, np. w jakich jurysdykcjach obowiązują regulacje, które mogą mieć zastosowanie do produktów Binance. Kwestia opodatkowania kryptowalut będzie miała także wpływ na wybór zarządzających giełdą.
Należy pamiętać, że przez wiele lat były dyrektor generalny Binance, Changpeng Zhao, przekonywał, że giełda nie potrzebuje siedziby, ponieważ Binance to międzynarodowa firma, w której pracownicy pracują na całym świecie.
„Idea ładu korporacyjnego nie jest taka prosta. Nie można powiedzieć: Och, chcę wybrać ten kraj. Kryje się za tym wiele innych względów. Obecnie rozważamy utworzenie centrali w kilku krajach” – powiedział Teng.
Zapowiedział, że giełda będzie kontynuować współpracę z regulatorami. Głównym problemem jest to, że każdy region traktuje kryptowaluty inaczej, a zasady obowiązujące w jednym kraju mogą kolidować z prawem innego kraju. Branża kryptowalut będzie nadal doświadczać trudności, dopóki nie zostanie stworzony jeden globalny standard regulujący firmy kryptograficzne. Niestety, proces ten zajmie dużo czasu, ubolewa Teng.
Teng skomentował także sytuację z głównym menadżerem Binance Tigranem Gambaryanem, który został zatrzymany w Nigerii. W tym tygodniu sąd skazał Gambaryana na karę więzienia. Kierownictwo giełdy aktywnie współpracuje w tej sprawie z samorządem lokalnym i dokłada wszelkich starań, aby zwrócić Gambaryana, zauważył Teng.
Источник: bits.media































