Francuski przywódca Emmanuel Macron mówił o reakcji opinii publicznej na jego wypowiedzi o możliwym wysłaniu wojsk na Ukrainę. Głowa państwa mówiła o konsekwencjach zwycięstwa Rosji w wojnie dla swojego kraju.
11 0

Zdjęcie – REUTERS/Annegret Hilse
Przywódca Francji uważa, że obawy społeczne dotyczące wysyłania zagranicznego personelu wojskowego na Ukrainę są niezbędnym sygnałem alarmowym. Zdaniem prezydenta europejska demokracja jest zagrożona i należy ją chronić – podaje NBN powołując się na TF1 Info.
Polityk uważa, że francuska młodzież powinna zrozumieć, czym jest wojna na Ukrainie. Macron wyjaśnił, że jeśli ten kraj upadnie, jeśli sojusznicy go opuszczą, będzie to miało bezpośrednie konsekwencje dla jego państwa.
Prezydent dodał, że istnieje groźba wysunięcia się imperialistycznej potęgi poza Ukrainę, dlatego Francuzi muszą gotowi stanąć w obronie swojego kraju.
Przypomnijmy, że polski przywódca Andżdej Duda uważa, że wojska Federacji Rosyjskiej mogą za dwa, trzy lata zaatakować NATO. Głowa państwa wezwała członków Sojuszu Północnoatlantyckiego do zwiększenia wydatków na obronę.































