Dowódca francuskiego sztabu generalnego Pierre Schille z przekonaniem zadeklarował gotowość armii kraju do odparcia jakiejkolwiek formy agresji .
Informację tę podała La Monde, donosi URA-Inform.
Oprócz arsenału nuklearnego kraj wyszkolił siły zbrojne zdolne do szybkiego reagowania na wyzwania w terenie . Schiel podkreślił, że armia francuska jest obecnie gotowa do „najtrudniejszych bitew”.
Powiedział, że siły zbrojne są w stanie w niecały miesiąc i skutecznie stworzyć gotową do walki dywizję liczącą 20 tys. żołnierzy dowodzić łącznymi siłami liczącymi 60 000 żołnierzy.
„Współczesne konflikty zmuszają nas do ponownego rozważenia naszego rozumienia władzy. Epoki, w których można było zmienić historię niewielką liczbą żołnierzy, już dawno minęły. Nie ma już miejsca na „małe wojny”, podkreślił szef francuskiego Sztabu Generalnego.
Wyraził także gotowość współpracy z partnerami i sojusznikami w celu wspólnego przeciwstawienia się agresji.
Niedawno ostro prezydent Francji Emmanuel Macron zmienił retorykę w stronę konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Porzucając wysiłki dyplomatyczne, ogłosił gotowość wysłania francuskich sił zbrojnych, aby pomóc Kijowowi przeciwstawić się rosyjskiej agresji. Te wypowiedzi wywołały ostrą reakcję w Moskwie.
Przypomnijmy, że najszczęśliwszy kraj świata został nazwany: na czym stoi Ukraina?































