
Napięty mecz pomiędzy drużynami Kloppa i Guardioli zakończył się remisem. /p>
Liverpool i Manchester City zremisowały w centralnym meczu 28. rundy angielskiej Premier League (EPL ). Mecz na stadionie Anfield w Liverpoolu zakończył się wynikiem 1:1.
Obywatele objęli prowadzenie w połowie pierwszej połowy. W 23. minucie John Stones znajdujący się tuż obok słupka zagrał do przodu i posłał piłkę do siatki po dośrodkowaniu Kevina De Bruyne z rzutu rożnego.
Na początku drugiej połowy Merseysiders zdołali odrobić straty. Obrońca Sky Blues, Nathan Ake, popełnił błąd przy podaniu od tyłu, a bramkarz gości Ederson nie trafił w piłkę i powalił Darwina Nuneza we własnym polu karnym – sędzia podyktował rzut karny. W 50. minucie Alexis McAllister wykonał rzut karny, celnie trafiając z pola karnego w lewy górny róg.
Dalej obie drużyny stworzył szanse w nadziei na wyrwanie zwycięstwa. Liverpool miał kilka dobrych okazji, które wykorzystał Luis Diaz.
Phil Foden mógł strzelić gola przeciwko Manchesterowi City – piłka odbiła się od niego i trafiła w poprzeczkę po tym, jak bramkarz The Reds Caoimhin Kelleher przechwycił podanie z flanki. Na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry Jeremy Docou trafił w słupek.
Recenzja meczu „Liverpool” – „Manchester City”
Po remisie w tym meczu liderem Premier League pozostał Arsenal Ukraińca Aleksandra Zinczenki, który ma 64 punkty i wyprzedza Liverpool pod względem dodatkowych wskaźniki. Manchester City traci jeden punkt do Kanonierów i Merseysiders.
W czwartek 14 marca drużyna Jurgena Kloppa podejmie Spartę Praga w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Europy. W pierwszym meczu Liverpool rozgromił czeski klub wynikiem 5:1. Podopieczni Pepa Guardioli zmierzą się 16 marca u siebie z Newcastle w ćwierćfinale Pucharu Anglii.






























