Fabio Wardley, będący w kilku wersjach mistrzem Wielkiej Brytanii w wadze ciężkiej, wspominał swoje walki z najsilniejszymi obecnie „zawodnikami wagi superciężkiej” w tym sporcie.
11 0 < p>Zdjęcie – eurosport.com
O tym, który według Wardleya zadał mu najbardziej imponujący i nieoczekiwany cios, biorąc pod uwagę wszystkich, z którymi wszedł na ring , pisze „NBN”, odnosząc się do materiałów talkSPORT.
Według do Wardleya musiał zmierzyć się z Anthonym Joshuą (10 rund), Tysonem Furym, Dillianem Whyte, Alexandrem Usykiem, Philipem Hrgoviciem (miesiąc wspólnego treningu) i Dereckiem Chisorą, którzy otrzymali teraz „wielkie nazwiska”, czyli uważają, że siebie w pierwszej 10-tce. Jednocześnie Brytyjczyk potrafił skutecznie „uderzyć” wszystkich tych bokserów, z czego był bardzo zadowolony, a jednocześnie wdzięczny za zdobyte doświadczenie.
Jednak wszystkie powyższe -opisani bohaterowie nie zrobili na Wardleyu zbyt dużego wrażenia, jak podkreślał:
Ale był jeden przeciwnik, który uderzył mnie najmocniej – biały. Kiedy złapał mnie kilka razy tym szybkim lewym hakiem co mnie zaskoczyło.
Wcześniej pisaliśmy o partnerze sparingowym odpowiedzialnym za przerwanie walki Usyk vs. Fury podał prawdziwą przyczynę kontuzji Brytyjczyka.































