Dziś w Tokio odbyły się jazdy pokazowe z udziałem kierowców Red Bull i Racing Bulls, w których wziął udział Yuki Tsunoda jako kolega z zespołu Maxa Verstappena.
Już wcześniej informowaliśmy, że ostatnie zmiany w statusie japońskiego kierowcy wyścigowego budzą zachwyt wśród jego rodaków, a dzisiejsze widowisko wyścigowe, które przyciągnęło około 5000 widzów, było tego kolejnym potwierdzeniem.
Po zakończeniu programu Red Bull Showrun w stolicy Japonii Yuki rozmawiał z prasą i musiał odpowiedzieć na najważniejsze pytania, które obecnie interesują wszystkich – zarówno dziennikarzy, jak i fanów. Co ciekawe, porównuje stojące przed nim wyzwanie do doświadczeń z Formuły 2, juniorskiej serii, w której Tsunoda zadebiutował w 2020 roku.
„Chcę powiedzieć, że teraz odczuwam te same emocje, co w Formule 2! „Wtedy nosiłem ten sam granatowy uniform i odnosiłem spore sukcesy” – podzielił się radośnie japoński kierowca, dodając, że zespół Red Bull Racing przygotował specjalną wersję uniformu na nadchodzący weekend w Suzuce. – To prawda, teraz znowu muszę założyć biały kombinezon i nie będę mógł się tak szybko pozbyć tego koloru!
Ale cieszę się, że dołączam do tego zespołu i jestem w bojowym nastroju. Chociaż zmiany, oczywiście, są tak szalone, jak tylko się da! Oczywiście, że podczas domowego Grand Prix będę pod ogromną presją ze strony Red Bulla, ale myślę, że teraz najważniejsze jest dla mnie, żeby jak najlepiej się bawić.
Jeśli będę miał poczucie, że rozumiem cechy tego samochodu i będę się w stu procentach czuł komfortowo za kierownicą RB21, to efekty przyjdą same. Chcę po prostu rozpocząć treningi jak najszybciej i przyzwyczaić się do samochodu.
Nie mam wątpliwości, że będzie mi trudno, bo czasu na treningi jest mało, ale żeby wszystko wyszło, muszę starać się pracować jak najefektywniej. Chociaż nadal wierzę w swoje umiejętności.
Udało mi się pracować na symulatorze w siedzibie zespołu w Milton Keynes tylko przez kilka dni. Ponadto między występami w Chinach i Japonii miałem wziąć udział w licznych kampaniach marketingowych, lecz niektóre z nich musiały zostać odwołane.
Przynajmniej staraliśmy się przygotować jak najlepiej. Czy to wystarczy, jeszcze nie wiem. W każdym razie, mogę z całą pewnością stwierdzić, że były to dwa bardzo produktywne dni. Wypróbowaliśmy wiele opcji konfiguracji podwozia i znaleźliśmy właściwy kierunek – przynajmniej wiemy, od czego zacząć.
Pod koniec ubiegłego roku jeździłem RB20 na prawdziwym torze, a tym razem pracowałem z RB21 w symulatorze. W przypadku wirtualnego modelu samochodu o wiele łatwiej jest osiągnąć komfortowe wrażenia z jazdy. Zgadzam się, że nie potrzeba tu żadnej szczególnej pewności siebie.
Ale jest pewna różnica pomiędzy symulatorem a prawdziwym torem. Chociaż biorąc pod uwagę problemy, z jakimi zmagał się Liam, spodziewałem się, że pilotowanie samolotu będzie trudniejsze. Nie mam wątpliwości, że nadal będą trudności, ponieważ RB21 pod wieloma względami różni się od samochodu Racing Bulls. Generalnie rzecz biorąc, muszę zachować spokój i spróbować wyczuć osobliwości zachowania nowej technologii dla mnie.
Max Verstappen zabrał dziś Yukiego na przejażdżkę prototypem nowego samochodu sportowego Hondy po prowizorycznym torze miejskim w tokijskim porcie, a japońskiego kierowcę zapytano, jak układają się jego relacje z nowym kolegą z zespołu.
„Mógłby być świetnym kierowcą Ubera! Po dzisiejszej podróży daję mu pięć gwiazdek! – zażartował Tsunoda. – Mam na myśli to, że mieliśmy już dobre relacje, począwszy od mojego pierwszego roku współpracy z Red Bullem. To po prostu świetny facet, jeden z najlepszych kierowców, a w nowoczesnej Formule 1 prawdopodobnie najlepszy.
Będę się od niego uczył, postaram się przyswoić jak najwięcej, zrozumieć jego podejście do pilotażu, dowiedzieć się, jak udaje mu się maksymalnie wykorzystać potencjał samochodu. Ogólnie rzecz biorąc, zobaczymy, jak to się potoczy, ale na razie nie mogę się doczekać współpracy z nim.
Źródło