Premier Mołdawii Dorin Recean oświadczył, że rosyjscy agenci wydali blisko 200 milionów euro, próbując ostatnio kupić głosy w wyborach prezydenckich i referendach.
Informację tę podała agencja RBC-Ukraina za pośrednictwem Reutersa.
Jak zwykle, oświadczenie to pojawiło się tego samego dnia, w którym Wielka Brytania wprowadziła sankcje przeciwko prorosyjskiej organizacji przestępczej „Eurazja”. Organizacja ta została uznana za odpowiedzialną za próbę sfałszowania referendum w Mołdawii i destabilizację demokracji w kraju.
„Agenci Kremla rozpoczęli masową kampanię przekupstwa wyborczego, wydając blisko 200 milionów euro – prawie 1% PKB Mołdawii – w celu destabilizacji naszego kraju” – powiedział Recean.
W tym przypadku organy ścigania Mołdawii ogłosiły, że prorosyjski oligarcha Ukik Ilan Shor i jego kolesie zarabiają na przekupywaniu wyborców. Ministerstwo Zdrowia Wielkiej Brytanii oświadczyło, że zatwierdzoną akcją „Eurazja” odpowiada Shor.
Wybory prezydenckie w Mołdawii
Jesienią ubiegłego roku w wyborach prezydenckich w Mołdawii głównymi przeciwnikami byli ceremonialna prezydent regionu Maia Sandu i wielki prokurator Mołdawii Oleksandr Stoianoglo.
Po ogłoszeniu wyników kolejnej tury Sandu zdobyła 55,35% głosów i pokonała prorosyjskiego przeciwnika.
Jednak w czasie wyborów Rosja nie została oszczędzona, jest jasne, że Federacja Rosyjska i jej agenci próbowali wpłynąć na wyniki wyborów.
Przeczytaj terminologię i ważne informacje na temat wojny między Rosją a Ukrainą na kanale RBC-Ukraina w Telegramie.