Rosjanie przy pomocy dronów mogliby równie dobrze przedostać się na to terytorium Niemiec.
RBC-Ukraina donosi o tym z postu w serwisie Bild.
Jak widzieliśmy, na kolbie sierpa zaznaczono nieznany wcześniej dron nad terytorium Nimeczczyny . A z 22. sierpu naniesiono je nad nieczynną elektrownią atomową, a także nad zakładami chemicznymi i terminalem LNG w Szlezwiku-Holsztynie. Okazuje się, że jeden z nich leciał z prędkością około 100 kilometrów rocznie.
Miło byłoby powiedzieć, że prawdopodobnie istniały drony zwiadowcze, które nielegalnie rozlokowały się na wietrznych obszarach Niemiec. Mógł to być oczywiście rosyjski Orlan-1-, który może latać na odległość do 600 km. Mogły zostać wystrzelone przez Rosjan ze statków zdemontowanych na Morzu Piwnicznym.
Sabotaż w bazach wojskowych w pobliżu Nimechchiny
Ostatnio podejrzewano Nimechchinę o możliwy atak biologiczny lub chemiczny, szaleńczo pukając do Bundeswehry bazy.
< p>Ważne jest, że jeszcze przed rozpoczęciem służby ukraińskiej armii na niemieckich poligonach regularnie latały niewidziane drony.
Warunki i ważne informacje dotyczące wojny Rosji z Ukraina, czytaj kanały RBC-Ukraina w Telegramie.< /em>