Nie tak dawno szef Rady Najwyższej Rusłan Stefanczuk złożył oświadczenie – po redakcji projektu ustawy o mobilizacji parlament prawdopodobnie będzie rozpatrywał dokument „na sali” przez kilka tygodni.
h2> 11 0
O tym, że sejmowa komisja ds. bezpieczeństwa narodowego, obronności i wywiadu zakończyła proces rozpatrywania wszystkich proponowanych poprawek do projektu ustawy o mobilizacji, a także o tym, jak długo potrwa, zanim dokument zostanie ostatecznie poddany pod głosowanie, pisze NBN, odnosząc się do informacji opublikowanych na kanale Telegram deputowanego ludowego z partii „Głos” Jarosława Żeleznyaka.
Według Żeleznyaka na dzień dzisiejszy, 29 marca, wszystkie 4 269 poprawek do projektu ustawy mobilizacyjnej – w zasadzie dokument jest już w 100% gotowy. Projekt ustawy oczekuje jednak jeszcze na kilka etapów, zanim przejdzie do głosowania w drugim czytaniu. W szczególności w ciągu najbliższych dni rozpoczną się prace nad dodaniem szeregu dodatkowych poprawek komisji, co najwyraźniej nieco opóźni procedurę. Ponadto Komitet Obrony musi jeszcze zatwierdzić „cały stół”.
Przedstawiciel ludu z „Voice” podsumował:
Za dwa tygodnie Rada przystąpi do rozpatrywania tej sprawy w sali parlamentu.
Wcześniej pisaliśmy, że Ministerstwo Obrony poinformowało, ilu Ukraińców z 500 000 zmobilizowanych zostanie wysłanych na linię frontu.