Politolog i historyk prof. Antoni Dudek ocenił, że w okresie poprzedzającym wybory parlamentarne w 2027 roku relacje między prezydentem Karolem Nawrockim a rządem Donalda Tuska mogą stać się jeszcze bardziej napięte. W programie „Tak jest” w TVN24 ekspert przedstawił własną interpretację strategii Pałacu Prezydenckiego i możliwego zaangażowania głowy państwa w polityczną rywalizację przed kolejnymi wyborami. Według Dudka jednym z celów prezydenta może być stworzenie po wyborach większości parlamentarnej zdolnej do ścisłej współpracy z Pałacem Prezydenckim. Politolog stwierdził również, że jego zdaniem „celem strategicznym Nawrockiego jest ustanowienie w Polsce systemu prezydenckiego”. Jest to ocena i prognoza Dudka, a nie oficjalnie ogłoszony przez prezydenta plan ustrojowy. Relację z wypowiedzi politologa opublikowały również inne polskie media, pisze geopolityka.org, powołując się na tvn24.
Spór między Pałacem Prezydenckim a rządem może wejść w nową fazę
Dudek przewiduje, że wraz ze zbliżaniem się wyborów parlamentarnych aktywność polityczna Pałacu Prezydenckiego będzie coraz mocniej związana ze sporami z Radą Ministrów. Według jego analizy Karol Nawrocki będzie chciał przekonywać wyborców, że rozwiązaniem konfliktów między dwoma ośrodkami władzy wykonawczej powinno być wyłonienie większości sejmowej zdolnej do współpracy z prezydentem. Politolog spodziewa się przy tym intensyfikacji krytyki działań gabinetu Donalda Tuska. Podobną interpretację jego wypowiedzi przedstawiły media relacjonujące środowy wywiad w TVN24.
Karol Nawrocki rozpoczął pięcioletnią kadencję 6 sierpnia 2025 roku, co oznacza, że urząd prezydenta będzie sprawował do 2030 roku. W przypadku wyborów parlamentarnych przeprowadzanych zgodnie ze zwykłym kalendarzem wyborczym kolejna elekcja przypadnie na 2027 rok. Taki układ terminów sprawia, że prezydent będzie współpracował również z rządem wyłonionym przez następny Sejm.
Dudek wskazuje na znaczenie wyborów parlamentarnych w 2027 roku
W analizie przedstawionej przez Dudka szczególne znaczenie ma właśnie przyszłoroczne głosowanie do Sejmu i Senatu. Politolog zakłada, że Pałac Prezydencki może przedstawiać wyborcom argument, zgodnie z którym zmiana większości parlamentarnej ograniczyłaby obecne konflikty między prezydentem a rządem. Jego zdaniem przekaz taki byłby kierowany zwłaszcza do wyborców niezdecydowanych.
Dudek ocenia, że Nawrocki może próbować wykorzystać fakt, iż jego kadencja potrwa jeszcze kilka lat po wyborach parlamentarnych. Nie oznacza to jednak, że prezydent samodzielnie decyduje o powstaniu większości rządowej. Konstytucja przewiduje udział zarówno prezydenta, jak i Sejmu w procesie tworzenia Rady Ministrów, a rząd musi uzyskać parlamentarne wotum zaufania.
System prezydencki w Polsce? To interpretacja politologa
Najdalej idącą częścią wypowiedzi Dudka była jego teza dotycząca możliwego kierunku zmian ustrojowych. Politolog stwierdził, że strategicznym celem Nawrockiego może być wzmocnienie pozycji prezydenta do poziomu charakterystycznego dla systemu prezydenckiego.
Dudek przedstawił dwa potencjalne mechanizmy takiego procesu. Pierwszym byłaby formalna zmiana konstytucyjnych zasad funkcjonowania państwa. Drugim — zwiększanie politycznego znaczenia prezydenta poprzez zmiany ustawowe oraz powstanie rządu pozostającego w bliskiej relacji politycznej z Pałacem Prezydenckim. Są to scenariusze przedstawione przez politologa, a nie potwierdzona deklaracja Karola Nawrockiego.
Obowiązująca Konstytucja RP nie podporządkowuje Rady Ministrów prezydentowi. Artykuł 146 wskazuje, że to Rada Ministrów prowadzi politykę wewnętrzną i zagraniczną państwa, kieruje administracją rządową oraz odpowiada za wykonywanie szeregu podstawowych zadań państwa.
Pozycja Nawrockiego na prawicy według Antoniego Dudka
Politolog odniósł się także do relacji między prezydentem a ugrupowaniami znajdującymi się po prawej stronie polskiej sceny politycznej. Według jego oceny część polityków tego obozu może postrzegać Nawrockiego jako osobę zdolną do odegrania roli integrującej przed wyborami parlamentarnymi.
Dudek wskazał w tym kontekście między innymi środowiska związane z PiS i Konfederacją. Jego zdaniem wzrost politycznego znaczenia prezydenta mógłby jednak prowadzić do napięć z Jarosławem Kaczyńskim, który przez wiele lat pozostawał najważniejszym punktem odniesienia dla Prawa i Sprawiedliwości. Także ta część wypowiedzi Dudka ma charakter analizy dotyczącej przyszłych relacji między politykami, a nie opisu zawartego już porozumienia.
Kto wybiera premiera i jak powstaje rząd
Konstytucyjne zasady powoływania rządu ograniczają możliwość samodzielnego wskazania przez prezydenta osoby, która następnie może rządzić bez parlamentarnego poparcia. W pierwszym kroku prezydent desygnuje Prezesa Rady Ministrów i powołuje proponowany przez niego skład gabinetu. Następnie premier musi przedstawić Sejmowi program działania rządu i uzyskać wotum zaufania.
Jeżeli procedura ta zakończy się niepowodzeniem, inicjatywa przechodzi do Sejmu, który może wybrać premiera oraz członków Rady Ministrów zgodnie z zasadami zapisanymi w art. 154 Konstytucji. Ostateczny kształt rządu zależy więc od układu sił parlamentarnych, a nie wyłącznie od decyzji głowy państwa.
Sprawa kierownictwa SOP stała się kolejnym polem sporu
Rozmowa z Dudkiem odbyła się również w kontekście sporu dotyczącego obsady kierownictwa Służby Ochrony Państwa. Według przekazanych informacji prezydent negatywnie odniósł się do kandydatury płk. Tomasza Jackowicza na stanowisko komendanta formacji.
Zgodnie z ustawowymi zasadami komendanta SOP powołuje i odwołuje premier w uzgodnieniu z prezydentem, na wniosek ministra właściwego do spraw wewnętrznych. Oficjalne informacje SOP wskazują, że Tomasz Jackowicz został w styczniu 2026 roku wyznaczony do pełnienia obowiązków komendanta, a w aktualnym Biuletynie Informacji Publicznej nadal figuruje jako pełniący obowiązki szefa formacji.
Przeczytaj także: Xi Jinping i Donald Trump po spotkaniu w Waszyngtonie. Pięć najważniejszych tematów.





























