Marcin Horała, wybrany 18 września na wicemarszałka Sejmu, zapowiedział pierwszą inicjatywę po objęciu nowej funkcji. Polityk Rozwoju Plus poinformował, że jego klub przygotowuje wniosek o odwołanie ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego. Horała wskazał kilka powodów, które – jego zdaniem – uzasadniają podjęcie takiego kroku, w tym funkcjonowanie systemu ostrzegania ludności oraz spory dotyczące Trybunału Konstytucyjnego. Zapowiedź pojawiła się kilka godzin po wyborze polityka do Prezydium Sejmu. Kandydaturę Horały poparło 254 posłów, podczas gdy Marcin Ociepa z PiS otrzymał 167 głosów, pisze geopolityka.org, powołując się na polsatnews.
Rozwój Plus przygotowuje wniosek o odwołanie Marcina Kierwińskiego
Horała przekazał, że pod wnioskiem o odwołanie szefa MSWiA zaczęto już zbierać podpisy parlamentarzystów. Według nowego wicemarszałka jednym z głównych powodów inicjatywy jest sposób działania systemu ostrzegania mieszkańców przed potencjalnymi zagrożeniami. Polityk ocenił, że państwowe mechanizmy alarmowania wymagają zmian i zarzucił resortowi zbyt późne przekazywanie części komunikatów. Zwrócił również uwagę na przygotowanie obywateli do reagowania po otrzymaniu alertu. Są to zarzuty formułowane przez Horałę i Rozwój Plus wobec kierownictwa MSWiA, a nie niezależna ocena działalności resortu. Zapowiedź złożenia wniosku potwierdziło 18 września kilka polskich mediów.
Horała powołał się na wypowiedzi Donalda Tuska o zagrożeniach
Nowy wicemarszałek odniósł się także do wcześniejszych wypowiedzi premiera Donalda Tuska dotyczących bezpieczeństwa Polski. Zdaniem Horały możliwość nasilenia się zagrożeń oznacza, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji powinno szczególnie skutecznie koordynować działania związane z ochroną ludności. Polityk Rozwoju Plus zakwestionował w tym kontekście sposób zarządzania resortem przez Marcina Kierwińskiego. Kwestia funkcjonowania systemu ostrzegania stała się jednym z głównych argumentów przedstawianych przez autorów wniosku. Horała wiązał ją również z incydentami dotyczącymi zagrożeń powietrznych i alarmowania mieszkańców.
Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego kolejnym argumentem
Drugim obszarem wskazanym przez Horałę jest sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego. W swoim wystąpieniu polityk krytykował działania obozu rządzącego oraz sposób prowadzenia sporu dotyczącego TK. Zapowiedział również wizytę przed siedzibą Trybunału i wyrażenie poparcia dla osób przebywających w jego otoczeniu. Rozwój Plus już wcześniej deklarował, że zamierza przedstawić własną propozycję rozwiązania wieloletniego konfliktu wokół Trybunału. 16 września Horała mówił o planach przygotowania projektu zmian konstytucyjnych dotyczących tej instytucji.
Horała wskazał również sprawę warszawskiego szpitala
Wśród powodów planowanego wniosku pojawiła się także kwestia odpowiedzialności politycznej związanej ze sprawą Szpitala Południowego w Warszawie. Horała przywołał nazwisko Dawida Kacprzyka i stwierdził, że Marcin Kierwiński ponosi jego zdaniem polityczną odpowiedzialność za tę sprawę. Wypowiedzi wicemarszałka miały charakter zarzutów politycznych i nie stanowią rozstrzygnięcia dotyczącego odpowiedzialności prawnej wymienionych osób. Polityk Rozwoju Plus wymienił tę sprawę jako trzeci z głównych argumentów mających uzasadniać próbę odwołania ministra. Sam wniosek wymaga zebrania odpowiedniej liczby podpisów parlamentarzystów przed jego formalnym wniesieniem.
Rozwój Plus zabiega o podpisy posłów PiS
Horała poinformował, że pod przygotowywanym dokumentem znaleźli się już przedstawiciele Konfederacji oraz parlamentarzyści niezależni. Jednocześnie przekazał, że na tym etapie zabrakło podpisów posłów Prawa i Sprawiedliwości. Nowy wicemarszałek publicznie zaapelował do parlamentarzystów PiS o przyłączenie się do inicjatywy. Wypowiedź pojawiła się w okresie napięć pomiędzy PiS a klubem Rozwój Plus, którego przedstawicielem jest Horała. Różnice między ugrupowaniami były widoczne również podczas wyboru nowego członka Prezydium Sejmu.
Marcin Horała zdobył 254 głosy w Sejmie
W piątkowym głosowaniu Marcin Horała otrzymał 254 głosy i został wybrany na wicemarszałka Sejmu. Jego kontrkandydat Marcin Ociepa, zgłoszony przez Prawo i Sprawiedliwość, uzyskał poparcie 167 parlamentarzystów. Do wyboru potrzebna była bezwzględna większość wynosząca 215 głosów. Kandydatura Horały została formalnie zgłoszona przez klub Rozwój Plus, a dokument w tej sprawie wpłynął do Sejmu 4 września. Polityk dołączył tym samym do Prezydium Sejmu jako jeden z wicemarszałków.
Horała zaprzecza, by zawarł porozumienie przed głosowaniem
Po wyborze polityk został zapytany o poparcie uzyskane od części parlamentarzystów koalicji rządzącej. Horała zapewnił, że nie zawierał w tej sprawie żadnego porozumienia. Tłumaczył, że Rozwój Plus jako klub parlamentarny wystawił własnego kandydata i pozostawił pozostałym ugrupowaniom decyzję dotyczącą sposobu głosowania. Klub argumentował wcześniej, że jako jedno z większych ugrupowań w Sejmie powinien mieć reprezentanta w Prezydium izby. Sam Horała deklarował takie stanowisko jeszcze przed piątkowym głosowaniem.
Nowy wicemarszałek deklaruje współpracę z opozycją
Horała podkreślił po wyborze, że jako członek Prezydium Sejmu zamierza wykonywać swoje obowiązki wobec wszystkich parlamentarzystów, niezależnie od przynależności klubowej. Jednocześnie zaznaczył, że pozostaje politykiem opozycji i w wymiarze politycznym chce współpracować także z innymi ugrupowaniami pozostającymi poza rządem. Jego wybór wywołał publiczną wymianę zdań z Marcinem Ociepą, którego kandydaturę wystawiło PiS. Sam Horała ocenił, że obecne napięcia mogą z czasem osłabnąć i umożliwić współpracę między środowiskami prawicy.
Rozwój Plus po wyborze Horały zwiększa obecność w Prezydium Sejmu
Objęcie funkcji przez Horałę daje klubowi Rozwój Plus własnego przedstawiciela w Prezydium Sejmu. Polityk wcześniej pełnił m.in. funkcję wiceministra infrastruktury oraz pełnomocnika rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego. Obecnie jest wiceprezesem Rozwoju Plus. Po wyborze zapowiedział, że jednym z pierwszych działań politycznych jego środowiska będzie próba odwołania Marcina Kierwińskiego ze stanowiska ministra spraw wewnętrznych i administracji.
Przeczytaj także: Lex szarlatan trafi do Trybunału Konstytucyjnego. Decyzja prezydenta wywołała falę politycznych reakcji.





























