Radosław Piesiewicz nie będzie dalej kierował Polskim Komitetem Olimpijskim. Zarząd PKOl zdecydował, że obowiązki prezesa do końca obecnej kadencji przejmie wiceprezes organizacji Marian Kmita. Decyzja zapadła w poniedziałek, 14 września, podczas posiedzenia rozpoczętego o godz. 13.00, pisze geopolityka.org, powołując się na onet.
Zmiana na szczycie Polskiego Komitetu Olimpijskiego nastąpiła w czasie poważnego kryzysu organizacyjnego. Sytuacja wokół Piesiewicza komplikowała się od sierpnia 2026 roku, gdy został zatrzymany w związku ze śledztwem dotyczącym Zondacrypto.
Były już szef PKOl usłyszał zarzuty dotyczące płatnej protekcji oraz faworyzowania części wierzycieli. Trafił do aresztu, a Sąd Okręgowy w Katowicach odrzucił zażalenie dotyczące zastosowanego środka zapobiegawczego. Zgodnie z decyzją sądu Piesiewicz może pozostawać w areszcie przez trzy miesiące.
Marian Kmita przejmuje kierowanie Polskim Komitetem Olimpijskim
Po poniedziałkowym posiedzeniu PKOl oficjalnie poinformował o zmianie osoby kierującej organizacją. Zarząd zastosował przepisy statutu pozwalające powierzyć obowiązki prezesa jednemu z wiceprezesów.
„Zarząd Polskiego Komitetu Olimpijskiego w trybie art. 21 statutu PKOl powierzył wiceprezesowi Marianowi Kmicie pełnienie funkcji Prezesa PKOl do końca obecnej kadencji organów władzy PKOl” — przekazał komitet w komunikacie.
Oznacza to, że Kmita ma kierować PKOl do zakończenia obecnej kadencji, przypadającego na kwiecień 2027 roku.
Już na początku września organizacja informowała, że w przypadku braku możliwości dalszego wykonywania obowiązków przez prezesa jego funkcję może przejąć jeden z ośmiu wiceprezesów. Ostateczna decyzja została podjęta na podstawie wykładni art. 21 statutu PKOl.
PKOl nie skrócił obecnej kadencji
Przed poniedziałkowym posiedzeniem rozważano dwa możliwe rozwiązania sytuacji. Pierwsze zakładało powierzenie obowiązków prezesa jednemu z wiceprezesów aż do końca kadencji. Drugim scenariuszem było jej skrócenie oraz zwołanie Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia Polskiego Komitetu Olimpijskiego.
Zarząd wybrał pierwszy wariant. Tym samym nie zdecydowano się na przedterminowe wybory, a Kmita ma pełnić funkcję prezesa przez najbliższe miesiące.
Wśród osób wymienianych jako potencjalni następcy Piesiewicza znajdowali się przede wszystkim Marian Kmita oraz Tomasz Chamera. Chamera zrezygnował jednak z ubiegania się o stanowisko, dzięki czemu podczas posiedzenia jedynym oficjalnym kandydatem pozostał Kmita.
Głosowanie przeprowadzono po przerwie w obradach zarządu.
Kim jest Marian Kmita
Marian Kmita jest wiceprezesem Polskiego Komitetu Olimpijskiego oraz dyrektorem sportu w Polsacie. W przeszłości współpracował z Radosławem Piesiewiczem, jednak relacje między nimi pogorszyły się w związku ze sporem dotyczącym sposobu zarządzania PKOl.
Kmita należał do inicjatorów listu, w którym część działaczy domagała się wyjaśnień w sprawie zawarcia umowy z Zondacrypto. Sygnatariusze dokumentu krytykowali m.in. brak wcześniejszych konsultacji dotyczących współpracy z firmą.
Jeszcze przed zatrzymaniem Piesiewicza nazwisko Kmity pojawiało się w kontekście przyszłych wyborów na prezesa PKOl w 2027 roku. Po wydarzeniach z sierpnia 2026 roku kwestia zmiany osoby kierującej komitetem została jednak przyspieszona.
Konflikt pomiędzy oboma działaczami miał wcześniej publiczny charakter. Piesiewicz ostro krytykował dyrektora Polsatu Sport, odnosząc się do jego działań oraz sprzeciwu wobec decyzji ówczesnego kierownictwa komitetu.
Problemy PKOl rozpoczęły się wcześniej
Kryzys wokół Polskiego Komitetu Olimpijskiego nie ogranicza się wyłącznie do sprawy Zondacrypto. Kontrowersje dotyczące funkcjonowania organizacji pojawiały się już po igrzyskach olimpijskich w Paryżu w 2024 roku.
W ostatnich tygodniach dodatkowo pojawiły się informacje dotyczące zadłużenia PKOl oraz zawieranych przez komitet umów leasingowych. Kwestie finansowe stały się kolejnym tematem analizowanym w kontekście sposobu zarządzania organizacją.
Po zatrzymaniu Piesiewicza możliwość bieżącego kierowania przez niego pracami komitetu została istotnie ograniczona. Decyzja zarządu z 14 września formalnie rozstrzygnęła, kto będzie wykonywał obowiązki prezesa do zakończenia obecnej kadencji.
Wcześniej informowano: tragedia w rodzinie Romaina Lagarde’a. Nie żyje roczny syn mistrza olimpijskiego.































