Akcje spółki Boeing wyraźnie wzrosły podczas poniedziałkowej sesji 3 sierpnia 2026 roku. Notowania producenta samolotów zyskały około 7–8%, reagując na zmianę rekomendacji BNP Paribas oraz zatwierdzenie modelu 737 MAX 7 przez amerykańską Federalną Administrację Lotnictwa, informuje geopolityka, powołując się na tradingview.
Dwie informacje ograniczyły część obaw związanych z realizacją programów lotniczych Boeinga. Certyfikacja otwiera drogę do rozpoczęcia dostaw najmniejszego wariantu rodziny 737 MAX, natomiast nowa wycena BNP Paribas wskazuje na poprawę oczekiwań dotyczących produkcji, przepływów pieniężnych i redukcji zadłużenia spółki.
BNP Paribas podniósł rekomendację dla akcji Boeinga
Analityk BNP Paribas Exane Matthew Akers podwyższył rekomendację dla akcji Boeinga z „Underperform” do „Outperform”. Była to zmiana o dwa poziomy, wskazująca na istotną poprawę oceny perspektyw amerykańskiego koncernu.
Jednocześnie cena docelowa akcji BA została zwiększona z 230 do 300 dolarów. Nowy poziom należał w momencie publikacji rekomendacji do najwyższych wycen Boeinga na Wall Street.
Według analityka okres podwyższonej niepewności, który rozpoczął się po pandemii COVID-19, dobiega końca. Ważnym elementem poprawy sytuacji mają być postępy w certyfikacji samolotów 737 MAX oraz 777X.
Zatwierdzanie kolejnych modeli umożliwia Boeingowi:
- rozpoczęcie dostaw wcześniej wyprodukowanych samolotów;
- ograniczenie zapasów niesprzedanych maszyn;
- poprawę stabilności operacyjnej;
- zwiększenie wpływów gotówkowych;
- stopniowe zmniejszanie zadłużenia.
BNP Paribas zwrócił również uwagę na możliwość uzyskania wielomiliardowych korzyści wraz ze wzrostem produkcji samolotów 737 MAX. Większa liczba dostaw ma bezpośrednie znaczenie dla przepływów pieniężnych spółki, ponieważ producenci samolotów otrzymują znaczną część płatności w momencie przekazania maszyny klientowi.
FAA zatwierdziła Boeinga 737 MAX 7
Drugim impulsem dla kursu akcji była decyzja Federalnej Administracji Lotnictwa. FAA wydała Boeingowi zmieniony certyfikat typu dla modelu 737 MAX 7, dopuszczając samolot do komercyjnej eksploatacji w Stanach Zjednoczonych.
Proces certyfikacyjny trwał niemal dekadę. Pierwotnie Boeing planował uzyskać zatwierdzenie modelu znacznie wcześniej, jednak procedura została wydłużona po katastrofach samolotów 737 MAX 8 w 2018 i 2019 roku oraz po zaostrzeniu nadzoru nad projektami producenta.
FAA poinformowała, że wydanie certyfikatu poprzedziły wieloletnie prace nad rozwiązaniem złożonych problemów technicznych oraz szczegółowa analiza konstrukcji samolotu i dokumentacji dotyczącej bezpieczeństwa.
Regulator wymagał między innymi:
- aktualizacji oprogramowania układu sterowania lotem;
- zmian w systemie ostrzegania załogi;
- przeprojektowania instalacji przeciwoblodzeniowej silników;
- dodatkowych analiz dotyczących przegrzewania elementów jednostki napędowej.
Zmiana systemu przeciwoblodzeniowego miała zapobiegać nadmiernemu nagrzewaniu silników podczas długotrwałego używania instalacji w określonych warunkach atmosferycznych. Problem ten był jedną z głównych przyczyn przesunięcia certyfikacji wariantów MAX 7 i MAX 10.
Kiedy Boeing 737 MAX 7 rozpocznie regularne loty?
Certyfikat FAA pozwala Boeingowi rozpocząć dostawy samolotów przewoźnikom. Nie oznacza to jednak natychmiastowego pojawienia się modelu w regularnych rozkładach lotów.
Linie lotnicze muszą wcześniej odebrać maszyny, przeprowadzić procedury techniczne i operacyjne, przeszkolić załogi oraz włączyć nowy typ samolotu do swoich siatek połączeń. Proces ten może potrwać kilka miesięcy.
737 MAX 7 jest najmniejszym wariantem rodziny MAX. W zależności od konfiguracji może przewozić około 135–160 pasażerów. Model został zaprojektowany przede wszystkim z myślą o trasach krótko- i średniodystansowych, a jego klientem wprowadzającym ma być Southwest Airlines.
Według danych przytaczanych po certyfikacji Boeing posiadał 282 niezrealizowane zamówienia na MAX 7. Stanowiły one około 6% portfela zamówień całej rodziny 737 MAX.
Boeing czeka na certyfikację MAX 10 i 777X
Po zatwierdzeniu modelu MAX 7 Boeing koncentruje się na zakończeniu procedur dotyczących większego 737 MAX 10 oraz szerokokadłubowego 777X.
MAX 10 jest największą odmianą rodziny 737 MAX i odpowiada za znacznie większą część zamówień niż MAX 7. Według danych cytowanych przez „Barron’s” portfel niezrealizowanych zamówień obejmował ponad 1,5 tys. samolotów MAX 10.
Ukończenie certyfikacji pozwoliłoby Boeingowi zwiększyć liczbę dostarczanych maszyn i stopniowo przekształcać portfel zamówień w przychody. BNP Paribas wskazał właśnie certyfikację, wzrost produkcji oraz ograniczanie strat poszczególnych programów jako podstawowe czynniki poprawy prognoz finansowych spółki.
Akcje BA odrobiły wcześniejsze straty
Podczas sesji po ogłoszeniu obu informacji akcje Boeinga wzrosły do około 233 dolarów, osiągając najwyższą jednodniową dynamikę od kilku miesięcy. Wzrost pozwolił notowaniom spółki ponownie znaleźć się na plusie od początku 2026 roku.
Inwestorzy zareagowali przede wszystkim na usunięcie jednego z głównych ryzyk regulacyjnych. Uwaga rynku przesunęła się na tempo przekazywania samolotów klientom, zwiększanie miesięcznej produkcji 737 MAX oraz terminy zatwierdzenia pozostałych programów.
Przeczytaj także: atak kostkomeduzy w Tajlandii: nie żyje 13-latek, władze ostrzegają turystów.































