W Niemczech, w wieku 73 lat, zmarł Adam Sandurski, wybitny polski zawodnik zapasów w stylu wolnym. Informację o śmierci przekazał Tomasz Kalemba z Interii, pisze geopolityka.org, powołując się na Onet.
Sandurski zdobył brązowy medal olimpijski w Moskwie w 1980 roku w kategorii powyżej 100 kg. Był dwukrotnym wicemistrzem świata (1982, 1983) oraz brązowym medalistą mistrzostw świata w 1981 roku. Na mistrzostwach Europy zdobył tytuł wicemistrza w 1984 roku i pięć brązowych medali (1979–1982, 1986). Startował również na igrzyskach w Seulu w 1988 roku, zajmując siódme miejsce.
Zawodnik mierzył 214 cm wzrostu i ważył 130 kg, co przyniosło mu przydomek „olbrzym z Rzeszowa”. Swój talent rozwijał od 20. roku życia pod okiem trenera Jana Małka z Rzeszowa, który opracował specjalny system treningowy dopasowany do jego nietypowych gabarytów. Charakterystycznym ruchem Sandurskiego była tzw. „walizka”, czyli chwyt obejmujący głowę i nogi przeciwnika.
Po zakończeniu kariery sportowej mieszkał w Niemczech i występował w kilku filmach. W latach 80. zagrał w dramacie psychologicznym „W starym dworku, czyli niepodległość trójkątów”, u boku Beatę Tyszkiewicz, Grażynę Szapołowską i Gustawa Holoubka. W 2008 roku pojawił się w filmie Jana Jakuba Kolskiego „Afonia i pszczoły”.
Przeczytaj również: Zmarł mistrz olimpijski w boksie Marian Kasprzyk.































