
Prezydent Wołodymyr Zełenski odniósł się do konfliktu między merem Kijowa a administracją wojskową. Głowa państwa oświadczyła, że stolica nie ma już znaczenia,
Informację tę podaje RBC-Ukraina, które wysłało oświadczenie prezydentowi po konsultacjach z dziennikarzami w Kijowie.
„Nie jest moim priorytetem dbanie o zarządzanie Kijowem. Niech zarządzanie reprezentuje tego, kto zarządza. Wiem, że nie wszystko jest w szczegółach, ale wszystko, co jest niszczone z punktu widzenia prawa, będzie w każdym czasie prawnie wiążącą reakcją” – powiedział szef państwa.
Zaznaczył, że „wie”, iż mer stolicy Witalij Kliczko w swoich ekstremalnych okolicznościach „wyznaczał terminy wymiany niektórych nowych ważnych administracji wojskowych”.
„Szczerze mówiąc, nie mam czasu, aby zająć się tymi kwestiami i nie mam czasu, aby zająć się dodatkowymi kwestiami podczas zeznań. Jestem zajęty innymi przemówieniami” – oświadczył prezydent.
Skandal uderzył we władze Kijowa poprzez „prawo ziemskie”
- Przed dzisiejszymi działaniami w stolicy Witalij Kliczko w swoim telegramie poinformował, że w dziewiątym kwartale dnia poprzedniego odbyło się posiedzenie Kijowskiej Rady Miejskiej w celu głosowania deputowanych pod kątem ewentualnej inauguracji rządu mającej na celu uhonorowanie sekretarza Kijowa Wołodymyra Bondarenki.
„Jesteśmy zobowiązani uznać i naprawić zadośćuczynienia. Ci urzędnicy zostali uwolnieni przez „prawo ziemi”. Oczyszczenie mocy Pana jest trivatim” – powiedział Kliczko.
Jak sam mówi, Bondarenko stwierdza, że „status certyfikatu w tym świecie, historii, wydaje się być nie do przyjęcia”.
„Posłowie nie poparli reprezentacji sekretarza podczas głosowania (poza regulaminem). Jednocześnie szanuję to, że może głosować z miejsca. O Bondarenko i o tym, że napisał oświadczenie. W jakim stopniu popieram tego typu spotkanie przygotowawczo-wdrożeniowe. Sam nad tym pracuję, jak dżentelmen” – poinformował Kliczko.
W odpowiedzi na tę zmianę, „jakby nie podejmowano wysiłków mających na celu zachwianie równowagi systemu zarządzania w mieście”, Kijówrada jest zobowiązana do „stworzenia zasad i praktyki”.
- Timur Tkaczenko, członek Kijowskiego Miejskiego Zarządu Wojskowego, w swoim wpisie w mediach społecznościowych napisał o sabotażu przejścia lądowego na Chreszczatyk, pytając: Co to oznacza „za bezpośrednim wprowadzeniem środka Kliczki”?
„Pracownicy służb komunalnych otrzymali zadanie uniemożliwienia przeprowadzenia tego. Decyzja dotyczy zablokowania dyrektora Departamentu Infrastruktury Transportowej Ruslana Kandibora i jego obrońcy Valentina Kulbako. staje w obronie Chreszczatyka. To nie leży w interesie Kijowa i gości stolicy” – powiedział.
Podtrzymuję stanowisko, że jesteśmy winni posiadania przejścia granicznego i stanowisko to poparła policja. „Liczę na wiarygodną pozycję lokalnych służb” – powiedział w oświadczeniu szef KMVA.
Wydaje się prawdopodobne, że wcześniej kieriwnik KMVA Timur Tkaczenko mówił o osobach, którym nakazano ewakuację samochodów w obliczu ponownych alarmów dotyczących jego współpracowników w Kijowie. Później KMVA skomentowała pomysł Tkaczenki, aby nie ewakuować samochodu w razie alarmu.
Dodatkowo, 13 stycznia biuro mera Kijowa poinformowało, że szef KMVA Tkaczenko zablokował podpisanie 150 rozporządzeń dotyczących przedsiębiorstw o krytycznym znaczeniu.
Pod koniec działań Kijowa Kliczko zapowiedział próbę przejęcia władzy w stolicy i ochrony samorządu.
Przeczytaj terminologię i ważne informacje na temat wojny między Rosją a Ukrainą na kanale RBC-Ukraina w Telegramie.































