Site icon GEO Polityka

Kreml oświadczył, że nie odstąpi od swoich warunków negocjacji z Ukrainą: ISW wyjaśniła retorykę Federacji Rosyjskiej

Twitter LinkedIn

Moskwa odmawia realnych kompromisów w ewentualnych negocjacjach z Kijowem.

URA-Inform podaje to w odniesieniu do ISW.

Analitycy Amerykańskiego Instytutu Studiów nad Wojną zauważyli, że Rosja uważa, że ​​negocjacje z Ukrainą powinny opierać się wyłącznie na warunkach wyrażonych kiedyś w Stambule.

„Przewodnicząca Rady Federacji Rosyjskiej Walentina Matwienko powiedziała, że ​​Rosja jest rzekomo otwarta na kompromisy w negocjacjach z Ukrainą. Jednocześnie podkreśliła, że ​​warunki zaproponowane podczas negocjacji w Stambule w marcu 2022 roku pozostają niezmienione” – dodał. brzmi komunikat.

Matwijenko podkreślił, że Rosja nie odstąpi od tych warunków „nawet na jotę”. W Stambule Rosja zażądała, aby Ukraina stała się państwem neutralnym i niemogącym przystąpić do NATO. Innym żądaniem Rosji było ograniczenie liczebności ukraińskich sił zbrojnych do 85 tysięcy ludzi, podobnie jak narzucono Niemcom na mocy Traktatu Wersalskiego po I wojnie światowej.

„Rosyjskie żądania w Stambule okazały się bardziej szczegółową wersją ultimatum, które Putin postawił na kilka miesięcy przed inwazją na pełną skalę. Obejmowały one „demilitaryzację” i neutralność Ukrainy” – dodał. analitycy zauważyli.

Eksperci doszli do wniosku, że w rzeczywistości Matwienko powtórzył żądania Putina na dorocznej konferencji prasowej telewizji Direct Line 19 grudnia. Jest prawdopodobne, że w nadchodzących tygodniach podobne wypowiedzi wyższych urzędników rosyjskich zostaną wygłoszone zarówno przed publicznością krajową, jak i zagraniczną.

Analitycy ISW podkreślali, że wzmożona retoryka rosyjskich urzędników świadczy o pewności Putina w zwycięstwie nad Ukrainą.< /p >

„To pozostaje takie samo, pomimo znaczących porażek, jakie od tego czasu poniosła armia rosyjska” – czytamy w raporcie.

Ponadto Federacji Rosyjskiej nie podoba się plan Trumpa: ekspert ujawnił, co jest złego w pomyśle nowo wybranego prezydenta.

Źródło informacji

Exit mobile version