
U kobiety, która rozpoczęła walkę z rakiem w wieku 38 lat, ostatnią chorobę zdiagnozowano w 2023 r.
Babcia jest wdzięczna, że żyje, ponieważ pięciokrotnie przeżyła raka i lekarze nazywają ją „cudem medycznym”.
O jej historii na news.com. au.
Minęło ponad trzydzieści lat, odkąd Gail Dean (obecnie 72 lata) była z przyjaciółką na zakupach na północnych plażach Sydney w 1991 roku, kiedy mijały centrum medyczne reklamujące bezpłatną mammografię.
W tamtym czasie 38-letnia Gail i jej przyjaciółka nigdy wcześniej o tym nie słyszały i pomyślały, że „może to być świetna zabawa”. Samotna matka trójki dzieci odkryła w lewej piersi czterocentymetrowy guz nowotworowy, co zapoczątkowało jej dziesięcioletnią walkę z rakiem.
Dean był zszokowany, ponieważ nie doświadczyła żadnych objawów. „Miałam 38 lat, czułam się dobrze, nigdy nie miałam poważnych problemów zdrowotnych, a one nagle się pojawiły. Ale taka jest natura raka” – powiedziała w wywiadzie.
Gail pomyślała o swoich dzieciach, które dorastały bez ojca, i uznała je za główną motywację do życia. Tydzień później wyznaczono jej termin mastektomii – usunięcia lewej piersi. Po operacji kobietę poddano sześciomiesięcznej „bardzo ciężkiej” chemioterapii, w wyniku której została pozbawiona włosów.
Mimo że nie miała raka, nadal zastanawiała się, czy jest „bombą zegarową” i nadal to robiła mammografie. Pięć lat później, w 1996 roku, u Deana po raz drugi zdiagnozowano raka, tym razem prawej piersi. Tydzień później została przyjęta do szpitala w celu usunięcia guza nowotworowego.
Następnie Gail przeszła w „tryb walki” i zawsze postrzegała raka jako „wroga, którego należy pokonać”. Kolejne rundy chemioterapii „pokrzyżowały jej plany” i spowodowały spustoszenie w organizmie.
W 1999 r. zaczęła odczuwać krwawienie z pochwy i po wizycie u ginekologa powiedziano jej, że wyściółka jej macicy jest uszkodzona. „pełen raka”. Kobieta przeszła histerektomię, czyli usunięcie macicy.
Była nauczycielka przez następne 16 lat była wolna od raka, udało jej się wyjść za mąż, świętować narodziny wnuków i podróżować po świecie.
W dalszym ciągu poddawała się regularnym badaniom kontrolnym, podczas których przyzwyczaiła się do słów takich jak „remisja” i „jesteś wyleczona”. W 2015 roku przeszła rutynową kolonoskopię, mimo że „czuła się dobrze” i nie miała żadnych objawów. Lekarze odkryli guz miednicy wielkości piłki tenisowej. Dean przeszła jednoczesną radioterapię i chemioterapię, które określiła jako „najgorsze dziewięć tygodni” w swoim życiu. Leczenie zakończyło się sukcesem w walce z nowotworem, jednak spowodowało uszkodzenie jej narządów i konieczność noszenia worka kolostomijnego.
W zeszłym roku moja babcia została przyjęta do szpitala z powodu niedrożności jelit z worka kolostomijnego, ale lekarze odkryli coś innego. Miała raka lewej nerki i trzeba było ją usunąć.
72-letnia kobieta ma nadzieję, że po usunięciu wielu narządów, w tym piersi i 26 węzłów chłonnych, rak nie powróci, jej macicę, jajowody, jajniki, pęcherzyk żółciowy i lewą nerkę.
Gail powiedziała, że lekarze nazwali ją „cudem medycznym” i jest „wdzięczna”, że przeżyła.
„Wielu lekarzy mówiło mi, że nie zna nikogo, kto miał pięć różnych, bardzo poważnych nowotworów i przeżył je” – mówi.
Dean w 2017 r. uzyskał pozytywny wynik testu na obecność mutacji genu BRCA, co wyjaśniło jej pierwsze dwa przypadki raka piersi. Zgodziła się zostać obiektem badań nad rakiem w nadziei, że pomoże innym w poszukiwaniu błędów genetycznych i nieodkrytych genów.
Gail powiedziała, że wiara, rodzina i pozytywne myślenie pomogły jej w walce z rakiem. Babcia, która również występuje publicznie i jest konferansjerką na pogrzebach, twierdzi, że w jej życiu chodzi wyłącznie o wdzięczność. Chce też, aby osoby walczące z rakiem wiedziały, że można się złościć i że nie trzeba być silnym ani niezależnym i przyjmować pomocy.
Gwoli przypomnienia, lekarz przezwyciężył ostatni etap raka mózgu, stosując własne, rewolucyjne leczenie. W zeszłym roku zdiagnozowano u niego glejaka wielopostaciowego w stadium 4.






























