Niedawno prezydent Ukrainy Władimir Zełenski wydał oświadczenie – Moskwa zamierza wykorzystać ofensywę w północno-wschodnim obwodzie charkowskim do osłabienia ukraińskich sił zbrojnych na całej linii frontu, a obecnie nałożyły się na to dodatkowe czynniki stać się znanym.
11 0

Foto – prezydent.gov.ua
O że ofensywne działania rosyjskiej armii okupacyjnej w obwodzie charkowskim mogą najwyraźniej okazać się dopiero „pierwszą falą”, po której nastąpi identyczne próby Federacji Rosyjskiej, pisze NBN, powołując się na oświadczenie prezydenta Ukrainy Władimira Zełenskiego, opublikowane w „Głosie Ameryki”.
Według Zełenskiego sytuacja na kierunku Charkowa pozostaje pod kontrolą Sił Obronnych, ale nie jest stabilna. Ponadto armia Putina była w stanie nasunąć się w tym regionie jedynie na odległość 5-10 kilometrów w pobliżu północno-wschodniej granicy i ostatecznie została zatrzymana przez wojska ukraińskie.
Jednak ukraiński przywódca uważa Operacja ofensywna Rosji „może składać się z kilku fal”, a „pierwsza fala” była zauważalna właśnie w regionie Charkowa.
Zełenski mówił także o nieznacznych „sukcesach” Federacji Rosyjskiej  ;w tej próbie ataku, podkreślając:
Musimy być trzeźwi i rozumiemy, że wkraczają głębiej w nasze terytorium. I nie wręcz przeciwnie. I to wciąż jest ich przewaga.
Wcześniej pisaliśmy o tym, że Zełenski odpowiedział, czy Ukraina jest wpychana w negocjacje z Federacją Rosyjską.































