Miejscowi naliczyli prawie trzydzieści eksplozji.

Rosyjska Flota Czarnomorska jest niespokojna: słychać było eksplozje.
Mieszkańcy napisali w Telegramie, że ostrzegano ich przed ćwiczeniami, które miały trwać do 23:00. Jednak o trzeciej nad ranem zaczęły się głośne hałasy. Naoczni świadkowie twierdzą, że coś uderzyło w port, który stał się bazą dla marynarki wojennej, gdy Siły Zbrojne Ukrainy zaczęły niszczyć statki wroga na Morzu Czarnym. Atakowano także terminal oleju opałowego i obiekt Transniefti. Z nieoficjalnych informacji wynika, że miasto jest pozbawione prądu. Łącznie internauci naliczyli 28 eksplozji.
- Trzecia noc z rzędu „dociera” na tymczasowo okupowany Krym.































