
Współwłaściciel i operator Bitcoin.org, posługujący się pseudonimem Cobra, obawia się, że nadchodzące rozłam w społeczności Bitcoina mógłby negatywnie wpłynąć na ekosystem pierwszej kryptowaluty.
Cobra zasugerowała, że w konflikcie na „arenie Bitcoina” ludzi można podzielić na dwa „obozy”: tych, którzy chcą, aby Bitcoin zachował status quo i pozostał niezmieniony, oraz „poprawiaczy”, którzy opowiadają się za zmianą funkcjonalności sieć. Ten ostatni będzie dążył do rozwoju Bitcoina i uwzględnienia w nim większej liczby funkcji, aby rozszerzyć możliwości łańcucha bloków, wyjaśnił Cobra.
„Czy utrzymujemy Bitcoin stabilny i bezpieczny i nie podejmujemy ryzyka późniejsze wdrożenie miękkich forków, czy też będziemy nadal wprowadzać zmiany w celu ulepszenia Bitcoina?” – napisał Cobra w sieci społecznościowej X.
Dodał, że wybór „złotego środka” pomiędzy próbą eksperymentowanie z Bitcoinem i jednoczesne utrzymywanie tych samych podstawowych sieci nie sprawdzi się na dłuższą metę. Zdaniem Cobry brak testów Bitcoina doprowadzi do jego skostnienia, gdyż brak ulepszeń niesie ze sobą nie mniejsze ryzyko. Na przykład, jeśli zostaną odkryte jakiekolwiek luki w zabezpieczeniach kryptograficznych, trzeba będzie je naprawić, stwierdziła Cobra.
Przypomnijmy, że kilka lat temu Cobra została wciągnięta w postępowanie sądowe przez australijskiego przedsiębiorcę Craiga Wrighta, który nazywa siebie twórcą Bitcoina. W czerwcu 2021 roku brytyjski sąd uznał prawa Wrighta do Białej Księgi Bitcoin, w związku z czym administrator Bitcoin.org został zmuszony zablokować obywatelom Wielkiej Brytanii dostęp do dokumentu technicznego Bitcoin. Jednak w marcu 2024 r. Londyński Sąd Najwyższy orzekł, że Craig Wright nie jest Satoshi Nakamoto, więc nie może rościć sobie praw autorskich do Białej Księgi Bitcoin.
Источник: bits.media































