W ostatnich dniach okupanci przeszli na taktykę uderzenia zmechanizowanymi grupami szturmowymi, zwiększając jednocześnie intensywność ostrzału artyleryjskiego, lecz armia Putina nie jest w stanie posunąć się na tym odcinku frontu.
11 0Zdjęcie – facebook.com/GeneralStaff. uu
O tym, że rosyjskie siły okupacyjne nie przestają naciskać, przeprowadzając ataki pod Bogdanowką, Iwanowskim, Kleszczewką, ale w obliczu oporu ze strony obrońców naszego kraju wycofują się ze stratami, pisze NBN, powołując się na informacje przekazane przez spikera z 26. brygady artylerii. Romana Daszkiewicza przy Olegu Kałasznikowie w teletonie na kanale TSN YouTube.
Według Kałasznikowa w ciągu ostatnich 24 godzin „druga armia świata” zaczęła aktywnie używać bomb lotniczych odłamkowo-burzących – jeśli takie przypadki wcześniej zdarzały się pojedynczo, teraz liczba nalotów sięga dziesiątek.
Jednak częste naloty nie pomagają zbytnio okupantom:
- w Kleszczejewce „wyzwoliciele” porzucili pojazdy opancerzone i po próbach szturmów ponieśli znaczne straty w „siłze roboczej”;
- pod Bogdanowką najeźdźcy przyciągnęli zarówno sprzęt, jak i personel, ale bojownicy Ukraińskich Sił Obronnych mogą pochwalić się sukcesami w odpierania ataków.
< li>pod Iwanowskim wrogowie wycofali się ze stratami, a armia ukraińska ponownie zajęła pewne pozycje;
Mówca 26. brygady artylerii podkreślił:
Chociaż my nie jesteśmy tylko my bronić pozycji i odpierać ataki, ale staramy się przejść do działań szturmowych, to znaczy ruszyć do przodu i zająć pozycje strzeleckie wroga.
Wcześniej pisaliśmy o fakcie, że Gumenyuk powiedział jak podejście pseudowyborów w Federacji Rosyjskiej wpłynęło na działalność armii Putina w obwodzie chersońskim.































