Zakłada się, że „zastępcy” nierozpoznana „Naddniestrzańska Republika Mołdawska”; zbiorą się na kongresie 28 lutego, gdzie planują przyjąć apel o „przyłączenie do Federacji Rosyjskiej”, a następnego dnia prezydent Rosji Władimir Putin może ogłosić aneksję tego regionu.
Informację tę podał rumuński kanał telewizyjny Digi24, podaje URA-Inform.
Według informacji wspomnianego departamentu pojawiają się słowa naddniestrzańskiego opozycjonisty Giennadija Czorby. Jego zdaniem wybór daty 28 lutego nie jest przypadkowy, gdyż następnego dnia Putin ma wystąpić przed rosyjskim parlamentem, podczas którego będzie mógł ogłosić aneksję Naddniestrza.
Opozycjonista zauważył, że niedawny „protest” przed „presją ekonomiczną” ze strony Mołdawii celem było pokazanie, że „naród Naddniestrza jest przeciw Kiszyniówowi”.
Opozycjonista wzywa do niedopuszczenia do realizacji tego scenariusza i dopuszczenia Putina do prowadzenia przeprowadzić zamach stanu w Mołdawii. Zwrócił także uwagę na wypowiedź szefa MSZ Rosji Siergieja Ławrowa, który stwierdził, że „Moskwa nie opuści swoich obywateli w Naddniestrzu”.
„Europejskie Prawda podkreśla, że ostatni raz taki „Kongres Deputowanych” w „Naddniestrze” miała miejsce 17 lat temu, a jej efektem była decyzja o „wsparciu wejścia regionu do Federacji Rosyjskiej”.
„Cel tego kongresu” potwierdzić, że Tyraspol w dalszym ciągu stara się o przyłączenie do Federacji Rosyjskiej”, „ powiedział naddniestrzański separatysta, członek tzw. „parlamentu Naddniestrza”; Wadim Krawczuk.
Przypomnijmy, że Siły Zbrojne Ukrainy ponownie przygotowują się na groźbę przełomu granicznego: co chcą przeprowadzić 26 lutego w obwodzie sumskim.






























