24 lutego ubiegłego roku rosyjskie siły okupacyjne wkroczyły na terytorium Ukrainy, a Kreml określił tę agresję na pełną skalę nie jako pełnoprawną wojnę, ale jako tzw. „ specjalna operacja wojskowa”, która odbyła się w najbliższą sobotę 24 lutego 2024 roku, minie 2 lata.
12 0
Zdjęcie – reuters.com
O tym, czy masowy strajk na Ukrainę jest prawdopodobny zarówno jutrzejszej nocy, jak i w ciągu dnia, pisze NBN, powołując się na opinię Marszałka Sił Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy pułkownika Jurija Ignata zabrzmiało podczas teletonu na kanale YouTube TSN.
Według Ignata ze strony Moskwy należy się zawsze spodziewać jakiejś „złośliwości”, gdyż to państwo terrorystyczne nie rezygnuje ze swoich zamiarów zniszczenia Ukrainy „tylko fizycznie”. Jest zatem całkiem możliwe, że istnieje „jakiś związek z datami”, ale lepiej pamiętać o jednej rzeczy „musisz być każdego dnia w pogotowiu”.
Ponadto – dodał marszałek Sił Powietrznych – w lutym ubiegłego roku wszyscy Ukraińcy przez kilka dni przygotowywali się do ataku na dużą skalę, zarówno 23 lutego, kiedy Federacja Rosyjska obchodzi „Dzień Obrońcy Ojczyzny”, jak i 24 lutego, w dniu W pierwszą rocznicę inwazji nie odnotowano jednak wówczas żadnego ostrzału: globalny atak armii Putina przeprowadził dopiero 9 marca.
Ignat podkreślił:
Ale  ;nie ma potrzeby odpoczywać, więc obrona powietrzna jest zawsze gotowa do odparcia ataku powietrznego wroga.
Wcześniej pisaliśmy o tym, jak mówił Ignat gotowość Sił Zbrojnych Ukrainy do przejścia na F-16, podając prawdopodobną liczbę samolotów.































