Eksperci potwierdzili fakt, że wojska rosyjskie użyły przeciwko Ukrainie swojego nowego rozwiązania – rakiety przeciwokrętowej Zircon, przeznaczonej do niszczenia lotniskowców.
31 1

Zdjęcie – liga.net
Jak podaje NBN, według dyrektora Kijowskiego Naukowo-Badawczego Instytutu Ekspertyz Sądowych (KNIISE) Aleksandra Ruvina, eksperci potwierdzili użycie przez Rosjan eksperymentalnego pocisku hipersonicznego Zircon podczas ataku na Kijów 7 lutego. W rezultacie okazało się, że Rosja wystrzeliła w stolicy naszego kraju dwie jednostki tej broni.
Tym samym eksperci potwierdzili dane dotyczące użycia przez Rosjan nowego eksperymentalnego pocisku hipersonicznego „Cyrkon” podczas ataku na Kijów 7 lutego. Inaczej mówiąc, było ich dwóch. Jedna rakieta spadła w rejonie Dniepru. W tym miejscu powstał ogromny krater. Drugi znajduje się na polu w pobliżu miasta Wiszniewoje pod Kijowem.
Ruvin zauważył również, że poddawany testom rosyjski pocisk Zircon nie spełnia parametrów taktycznych i technicznych podanych przez wroga.
Jak się okazało, przede wszystkim rakieta ta, wynaleziona do niszczenia lotniskowców 3M22 Zircon, nie osiąga deklarowanej prędkości 8-9 Machów, czyli około dziesięciu tysięcy kilometrów na godzinę. Służby wywiadowcze podały, że w ostatnim etapie lotu pokonuje on jedynie około 2500 kilometrów na godzinę. Ogromne wątpliwości budzi także jego trafność. Rakiety te trafiły w obronę przeciwlotniczą. Nie osiągnęli swoich celów. Nikt też nie zauważył niszczycielskiej siły, jaką powinien mieć pocisk przeciwokrętowy zawierający prawie 400 kg materiału wybuchowego.
Ruvin dodał, że Cyrkon został opracowany przede wszystkim jako pocisk do niszczenia lotniskowców. Bardzo trudno je zatopić. I jest mało prawdopodobne, aby rakieta ta spełniła swoje zadanie.
Na koniec dodał, że rosyjski rakieta Zircon, która zdaniem Federacji Rosyjskiej „nie ma odpowiednika na świecie”, został oddany do użytku w Rosji w 2023 roku. Wcale nie jest wyjątkowy, podobnie jak „Sztylet”. Zatem Rosji nie udało się przestraszyć Ukrainy i jej sojuszników swoją bronią.
Przypomnijmy, że pisaliśmy już o tym, co Ignat powiedział o gotowości Sił Zbrojnych Ukrainy do przejścia na F-16.






























