Kraj agresora poinformował, że rosyjski okupant i propagandysta Andriej Morozow, sygnał wywoławczy „Murz”, popełnił samobójstwo. Najeźdźca ujawnił straty „drugiej armii świata” w walkach o Awdejewkę w obwodzie donieckim, za co uległ prześladowaniom ze strony innych pseudodziennikarzy.
13 0

Zdjęcie – media społecznościowe
W środę 21 lutego osoba publiczna i ochotnik Siergiej Sternenko, powołując się na komunikaty na rosyjskich stronach publicznych, napisał, że propagandysta Morozow zastrzelił się po tym, jak dowództwo okupantów zmusiło go do usunięcia wiadomości, w której napisał prawdę o walkach o Awdiejewkę , podaje NBN”.
„Murz” na swoim kanale Telegram „Piszą do nas z Janiny” powiedział, że podczas zdobywania miasta zlikwidowano 16 000 „wyzwolicieli”. Później propagandysta napisał, że jego dowództwo na rozkaz z góry nakazało usunięcie informacji o stratach, gdyż dowództwo wojskowe groziło pozbawieniem najeźdźców dostaw broni i sprzętu.
Morozow sam powiedział, że pociągnie za spust, jeśli „nikt nie odważy się zająć tą błahą sprawą”, więc od 21 lutego jego dowódca będzie mógł powiedzieć, że „Murz” u niego nie służy i nie ma z nim żadnych problemów.
W usuniętej wiadomości propagandysta stwierdził, że pułk wojskowy 1487 Sił Zbrojnych Rosji „zredukowany do zera”, skarżył się, że głównodowodzącemu Sił Zbrojnych Ukrainy Aleksandrowi Syrskiemu udało się wycofać siły obronne z „kotła” w Awdiewce, który armia Putina zdobyła „długo i mocno”.
Przypomnijmy, że nie było jeszcze oficjalnego potwierdzenia śmierci Morozowa.
Wcześniej Ukrainiec Gleb Kozlov, bloger terrorystyczny Sił Zbrojnych, który regularnie wyśmiewał i poniżał obrońców.






























