Lotnictwo Federacji Rosyjskiej zaczęło ponosić straty już pierwszego dnia inwazji na Ukrainę na pełną skalę. Dziennikarze obliczyli, ilu pilotów „drugiej armii świata” zginęło w ciągu prawie dwóch lat wielkiej wojny.
11 0

Zdjęcie – ria.ru
„Służba Sił Powietrznych Rosji” obliczył straty personelu lotniczego sił okupacyjnych Putina podczas wojny na pełną skalę na Ukrainie. Według dziennikarzy, w okresie inwazji na pełną skalę zginęło co najmniej 216 pilotów wojskowych państwa terrorystycznego – podaje NBN.
Materiał publikacji wyjaśnia, że w zeszłym roku kraj agresor stracił co najmniej 62 piloci sił okupacyjnych. Kolejnych 13 pilotów „drugiej armii świata” zginęło na terytorium Federacji Rosyjskiej podczas „marszu sprawiedliwości” najemników Wagnera PMC.
Jak piszą media, lotnictwo rosyjskie Federacja poniosła bardziej doraźne straty dopiero pierwszego dnia wojny na pełną skalę na Ukrainie.
Dziennikarze wyjaśnili, że Rosjanie muszą wydać co najmniej 6 lat i ponad 3 miliony dolarów na szkolenie każdego pilota bojowego.
Przypomnijmy, że agenci ruchu Atesz donieśli, że na Krym napływa „dwustu” i „trzystu” okupantów, szpital wojskowy w Symferopolu jest pełny. Partyzanci wyjaśnili, z czym to się wiąże.































