Kremlowski dyktator Władimir Putin powiedział, że Federacja Rosyjska rzekomo jest w stanie wojny nie z Ukrainą, ale z Zachodem. Waszyngtoński Instytut Studiów nad Wojną przeanalizował wypowiedzi prezydenta agresora i stwierdził, na co wskazuje taka retoryka.

Zdjęcie – ria.ru
ISW skomentował wypowiedzi szefa Federacji Rosyjskiej, które złożył w poniedziałek 1 stycznia podczas wizyty rannych okupantów w jednym z moskiewskich szpitali. W rozmowie z jednym z „wyzwolicieli” dyktator nazwał prawdziwym „wrogiem” Rosji kraje zachodnie, które rzekomo zamierzają zniszczyć jej państwowość – podaje NBN.
Amerykańscy analitycy w swoim raporcie zwrócili także uwagę na fakt, że Putin widzi konflikt i potencjalne negocjacje pomiędzy Moskwą a Zachodem, a nie Moskwą i Kijowem. Jednocześnie szef Kremla zamierza prowadzić dialog na warunkach Federacji Rosyjskiej, podkreślając, że nie zrezygnuje ona ze swojego stanowiska.
Eksperci uważają, że taka retoryka zbrodniarza wojennego wskazuje, że kategorycznie nie akceptuje on Ukrainy jako tematu, a konkretnie przedstawia inwazję Rosji na sąsiedni kraj jako konfrontację z Zachodem. Dlatego Putin wszelkie wahania w poparciu Kijowa przez partnerów zachodnich i porażkę Sił Zbrojnych Ukrainy na froncie będzie postrzegał jako zwycięstwo swojego państwa.
Szef Kremla demaskuje Ukrainę jako „pionkiem” w konfrontacji Federacji Rosyjskiej z Zachodem i daje do zrozumienia, że Moskwa nie będzie prowadzić negocjacji z Kijowem jako autonomiczny gracz. Celem dyktatora jest nakłonienie sojuszników Ukrainy do zdrady poprzez dialog. Zbrodniarza wojennego zadowoli jedynie całkowite porzucenie Ukrainy przez Zachód.
Ponadto według ISW Putin spodziewa się, że jego wypowiedzi na temat konfrontacji z krajami zachodnimi staną się ideologiczną podstawą kontynuowania wojny i uzasadnią ogromne straty okupantów na froncie na Ukrainie.
Wcześniej amerykańscy analitycy wyjaśnili odmowę Putina skupienia się na tzw. „SVO” podczas jego noworocznego przemówienia do Rosjan.






























