Taką informację przekazała firma Rbc, podaje URA-Inform.
Szefowa Wspólnego Centrum Prasowego Koordynacji Sił Obronnych Południa Ukrainy Natalia Gumenyuk opowiedziała, co dzieje się w obwodzie chersońskim po zniszczeniu rosyjskiej „suszki”.
Według niej, po 22 grudnia, kiedy ukraińscy obrońcy zestrzelili trzy Su-34 na raz, na południu nie było żadnej strategicznej działalności lotniczej. Gumenyuk zauważyła, że rosyjscy piloci szukają obecnie nowych granic dla wystrzelenia rakiet po zniszczeniu trzech najeźdźców Su-34 w obwodzie chersońskim.
Jednocześnie podkreśliła, że wróg studiuje nową taktykę działania i to właśnie przetestują.
„Próbują znaleźć inne granice startu samolotów. Gdzie mogą polecieć, żeby nie trafili w nie siły ukraińskie. Ale ponieważ mają tak smutne doświadczenia, podczas przyszłych lotów staną się bardziej ostrożni”. Gumenyuk dodał.
Przypominamy, że według wcześniejszych doniesień Ermak zareagował na zniszczenie statku desantowego w Nowoczerkasku: rosyjska Flota Czarnomorska nie będzie na Krymie.































