dominosygeopolityka                       Rafał Ciastoń

Samospalenie tunezyjskiego handlarza owoców zapoczątkowało w tym kraju falę ulicznych protestów, która szybko zmiotła rząd prezydenta Ben Alego i równie gwałtownie rozlała się po całej Afryce Północnej. Tunezja, Egipt, a następnie interwencja w Libii zdominowały medialny przekaz na tyle, że na rozwój sytuacji w niewielkim Bahrajnie zwrócili uwagę niemal wyłącznie ci, którzy zawodowo zajmują się śledzeniem wydarzeń w regionie Bliskiego Wschodu.

Dział: Komentarze