Konrad Rękas

Słyszymy często „dajcie już spokój z tymi Ruskimi, Polacy i tak ich nie polubią, skupcie się lepiej na banderowcach, w tej sprawie możecie zrobić dobrą robotę”. Sęk w tym, że w obecnym dyskursie trwającym w III RP właśnie wszelkie ekscesy banderowskie, każde głupstwo na odcinku wschodnim, każdą złotówkę zmarnowaną na „pomoc dla Kijowa” rozgrzesza się rzekomym „zagrożeniem rosyjskim”. Dopóki jednak nie uda się rozwiać absurdalnej propagandy o „agresywnym Putinie” – dopóty będą znajdować się środowiska dające się wpuścić w maliny typu: „to są inni banderowcy, najważniejsze, że antyrosyjscy!”

Dział: Komentarze

pol_niem_gr  Beata Jurkowicz

Granica zachodnia Polski została wytyczona na podstawie porozumień jałtańsko-poczdamskich i od samego początku przez polskie władze była traktowana w sposób szczególny. Procesowi demarkacji granicy polsko-niemieckiej towarzyszyła odpowiednia oprawa propagandowa, natomiast słupy i oznaczenia graniczne do tej pory wyróżniają się wyjątkową dbałością. Należy przy tym podkreślić, że od chwili zakończenia II wojny światowej międzynarodowe uznanie granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej stało się polską racją stanu. 

Dział: Analizy