Correarafael  Tomasz Skowronek

Rafael Correa w lutym po raz trzeci został wybrany na prezydenta Ekwadoru, zdobywając prawie 57% głosów. Jego wybór oznacza że lewicowa fala, która ponad dekadę temu dotarła na latynoamerykański kontynent, ma się całkiem nieźle. Miażdżące zwycięstwo obecnego przywódcy świadczy także o tym, że opozycja jest słaba i podzielona. Nie potrafiła, tak jak w Wenezueli zjednoczyć się i uzyskać dobrego wyniku. Oznacza to, że w przyszłości pozycji obecnej ekipy rządzącej grozi raczej niewiele...

Dział: Komentarze