russia-china-hands  Konrad Rękas

Geopolityczne wizje „analityków” z Polski mają najgłupszą matkę na świecie – nadzieję. Pekin i Moskwą wg tych koncepcji mają dzielić nieprzekraczalne bariery ekonomiczne. Jednak finansowe podsumowania 2013 r. przeczą tym teoriom.

Dział: Komentarze

ungerngeopolityka  Witold Szirin Michałowski

Sensacyjne wiadomości o ukrytym gdzieś w stepach Mongolii skarbie, barona Romana von Ungern Sternberga zaczęły pojawiać się w polskich gazetach już dawno. Przeszukiwano góry, pustynie organizowano specjalne ekspedycje. W końcu dano za wygraną, Miejsce, gdzie został ukryty, mógł prawdopodobnie znać tylko sam baron i tajemnicę zabrał ze sobą do grobu.

Dział: Komentarze
czwartek, 24 maj 2012 09:35

Bartosz Mroczkowski: Europa - jaka jest?

twierdza-czy-wspolnota


  Bartosz Mroczkowski

Recenzja: Grzegorz Żuk, Twierdza czy wspólnota? Europa w polskim dyskursie publicznym. Wydawnictwo UMCS, Lublin 2010, 148 ss.

Dział: Recenzje

altWitold Szirin Michałowski

Starożytni Hetyci, słowem avari, określali wieże lub straż graniczną. Doskonale znane nie tylko w gwarze łowieckiej polskie „warować" oznacza pilnować wytrwale, nie ruszać się z miejsca, a znane nam i dość często spotykane słowo „awaria" ma pochodzić od arabskiego avar czyli „wada", „szkoda". Po łacinie aversio to wstręt, odraza, obrzydzenie. W litewskim varu „siła, pod przymusem", a vartai to brama, wrota stąd już blisko do staroruskich dwieri i do węgierskiego vár - zamek. No i oczywiście angielskiego war - wojna. W języku szwedzkim avvarja oznacza odparować cios, odeprzeć wroga, ochronić, zapobiec. Tureckie avariz, to przeszkoda, zawada.

Czytaj część pierwszą

Dział: Analizy

altWitold Szirin Michałowski

W Azji wielu historyków prezentuje odmienną wizję dziejów, niż ta, w którą nakazuje się wierzyć Europejczykom. Warto, aby powołujący się na grecko-rzymskie fundamenty naszej cywilizacji pamiętali, że rodziła się ona na południowym przedgórzu Kaukazu, Mezopotamii, w dolinie Nilu i na terytorium Afryki Północnej. W podręcznikach historii, nie zawsze można odnaleźć informacje o tym, że np. my Polacy mamy w sobie genetyczny przekaz Sarmatów, indo-irańskiego ludu, który przed wiekami po przekroczeniu rzeki Araks, wędrując z północnego Iranu, wzdłuż brzegów Morza Kaspijskiego przez Wielki Step, dotarł nad Wisłę, gdzie zasymilował się w słowiańskim morzu.

Dział: Analizy