Witold Szirin Michałowski

W Azji wielu historyków prezentuje odmienną wizję dziejów, niż ta, którą się przyjmuje w Europie. Już parę dziesiątków wieków temu cywilizacja grecko-rzymska splatała się z kulturami zrodzonymi w Mezopotamii, na południowym przedgórzu Kaukazu w dolinie Nilu i na terytorium Afryki Północnej. W podręcznikach historii trudno odnaleźć informacje że my, Polacy mamy w sobie genetyczny przekaz Sarmatów, indoirańskiego ludu który pozostawił po sobie ślady w dorzeczach Dniestru i Dniepru, w deltach Amu-darii i Syr-darii, nad Wołgą i nad Donem, w Kazachstanie i Samarze, w Ałtaju, na Uralu i w południowej Syberii. Prowadzili zarówno osiadły, jak i koczowniczy tryb życia. Wędrując przez Wielki Step wzdłuż brzegów Morza Kaspijskiego, Sarmaci dotarli nad Wisłę, gdzie zasymilowali się ze Słowianami.

Dział: Komentarze

Witold Szirin Michałowski

Ziemia Halicka, razem z Grodami Czerwieńskimi, sięgała od Karpat do Morza Czarnego i Dunaju, obejmując dolny bieg Prutu, Seretu i Dniestru. Wyróżniała się jakością gleby i bogactwami naturalnymi a szczególnie dużą ilością żup solnych. W wiekach XII i XIII, po upadku Kijowa była obszarem najlepiej rozwiniętym ekonomicznie i kulturalnie w centrum naszego kontynentu.

Dział: Analizy

tatars-cavalry  Jarosław Szlęzak

Podczas przepychanek dotyczących Krymu, Ukraina, Rosja a nawet Turcja wielokrotnie przypominają o historycznych związkach tego półwyspu z tymi krajami. W tym kontekście warto wspomnieć o relacjach jakie łączyły Pierwszą Rzeczpospolitą z państwem Tatarów Krymskich na przestrzeni XV–XVII wieku. Mało kto zdaje sobie sprawę, że okres ten nie obejmuje tylko najazdów koczowników z półwyspu na ziemie Ukrainy, lecz również momenty współpracy polsko-tatarskiej, która doprowadziła do hołdu lennego złożonego przez chana Zygmuntowi III Wazie. Ale zacznijmy od początku...

Dział: Analizy

Crimea_mapka  Walerij Lubczenko

Po tym, jak Józef Stalin deportował krymskich Tatarów, Półwysep Krymski w całości był przekazany Ministerstwu Obrony ZSRR. Krymskim Tatarom w ogóle zabroniono nie tylko tam wracać, ale nawet przyjeżdżać na Krym. W ich domach osiedlili się oficerowie służący na Krymie i wojskowi emeryci.

Dział: Komentarze