correa_09geopolityka  Tomasz Skowronek

Wycofanie Ekwadoru z porozumienia handlowego z USA i rozważenie przyznania azylu Edwardowi Snowdenowi, może sygnalizować przejęcie pałeczki "lewicowego lidera Ameryki Łacińskiej". Jeszcze nie tak dawno to niewielkie andyjsko-amazońskie państwo było typową „republiką bananową”. Dziś jawi się jako ostoja antyamerykanizmu, a prezydent kraju Rafael Correa może stać się prawdziwym "duchowym przywódcą" i "mesjaszem" lewicy na zachodniej półkuli – również w wymiarze geopolitycznym.

Dział: Analizy

Correarafael  Tomasz Skowronek

Rafael Correa w lutym po raz trzeci został wybrany na prezydenta Ekwadoru, zdobywając prawie 57% głosów. Jego wybór oznacza że lewicowa fala, która ponad dekadę temu dotarła na latynoamerykański kontynent, ma się całkiem nieźle. Miażdżące zwycięstwo obecnego przywódcy świadczy także o tym, że opozycja jest słaba i podzielona. Nie potrafiła, tak jak w Wenezueli zjednoczyć się i uzyskać dobrego wyniku. Oznacza to, że w przyszłości pozycji obecnej ekipy rządzącej grozi raczej niewiele...

Dział: Komentarze
ECAG-Kaukaz/ITAR-TASS/Kommiersant Republika Nauru - uznawana za najmniejsze państwo świata, dzisiaj w godzinach rannych uznała niepodległość Osetii Południowej.
Osinform/RIA Novosti
Przebywający z oficjalną wizytą w Moskwie prezydent Ekwadoru Rafael Correa stwierdził podczas wczorajszej konferencji prasowej, że jego kraj poważnie rozważy kwestię uznania niepodległości tych dwóch kaukaskich państw. „Jeszcze nie podjęliśmy decyzji w tym temacie, ale jeśli władze tych dwóch państw zwrócą się do nas w taką prośbą, to rozważymy poważnie zastanowimy się nad tą kwestią" - zadeklarował szef ekwadorskiego państwa.