konfesjonal

Bartłomiej Doborzyński

Na podstawie analizy przebiegu i efektów wzajemnych wizyt przywódców Polski i Rosji w ciągu ostatnich kilku lat, można wysunąć śmiały wniosek, że działania polskiego i rosyjskiego kościoła są kontynuacją geopolitycznej drogi, mającej umocnić stosunki Polski nie tylko z Rosją ale ich najbliższym sojusznikiem – Chinami. Oznacza on równocześnie polską próbę znalezienia poważnych partnerów gdzieś indziej aniżeli tylko na Zachodzie.

Dział: Komentarze

Pol_Russ_flag  dr Modest Kolerow

Polska zapomina o swych dwustuletnich imperialnych celach na Wschodzie i nie jest gotowa, by przekształcić te tradycje w podstawę partnerstwa. Warszawa prowadzi dialog tylko po to, by Rosja pokajała się za ZSRR, jednocześnie nie zgłaszając gotowości do rezygnacji ze swych tradycyjnych obszarów zainteresowania na Wschodzie. Tego rodzaju polityczna i historyczna inercja ma sięgającą dwustu lat genezę, uznanie w polskim społeczeństwie i bogate intelektualne źródła. I właśnie do jej wymiarów może ograniczyć się obecne polsko-rosyjskie pojednanie. Dlatego też nie może być pojednaniem pełnowartościowym.

Dział: Analizy

alt Piotr A. Maciążek

Jeszcze 9 kwietnia bieżącego roku krajowe media rozpisywały się na temat znaczenia zaplanowanej na następny dzień wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Rosji. Leci, aby przemówić na umęczonej ziemi w imieniu prawdy. Leci, aby skierować na Katyń spojrzenie świata - szeptano w kręgach bliskich głowie państwa. Czy 9 kwietnia ktokolwiek mógł spodziewać się dzisiejszej uchwały rosyjskiej Dumy? Nie. Nie mógł, bo procesy historyczne gwałtownie przyśpieszyły w związku z tragedią jaką była katastrofa prezydenckiego Tupolewa.

Dział: Komentarze

alt Piotr Kuspys

Stosunki polsko-rosyjskie nigdy nie były łatwe. Wielowiekowe sąsiedztwo wiązało się z nieustanną walką o miejsce w Europie.

Dział: Analizy
niedziela, 16 maj 2010 13:56

Jan Engelgard: Nie przeciągajmy struny

alt  Jan Engelgard W stosunkach polsko-rosyjskich powiały nowe wiatry – rusofobia stała się niemodna, nawet Jarosław Kaczyński ogłosił pojednawcze posłanie do Rosjan. Deklaracji jest sporo, ale na razie dotyczą one prawie wyłącznie kwestii historycznych, a konkretnie Katynia.
Dział: Komentarze
alt Tomasz Otłowski
W powszechnej opinii w Polsce, katastrofa polskiego samolotu z delegacją państwową na pokładzie, do której doszło w lesie niedaleko Katynia 10 kwietnia 2010 roku, może paradoksalnie - wbrew całemu złu jakie z sobą niosła - stać się prologiem nowego, bardziej optymistycznego rozdziału w historii stosunków polsko-rosyjskich. Daleko idąca pomoc strony rosyjskiej w pierwszych dniach po tragedii oraz szczere gesty przyjaźni, sympatii i wsparcia - tak ze strony zwykłych Rosjan, jak i najwyższych przedstawicieli władz Federacji Rosyjskiej - są w Polsce odbierane jako zaczyn nowej, lepszej jakości w relacjach między oboma państwami.
Dział: Analizy
poniedziałek, 19 kwiecień 2010 13:14

Marcin Domagała: Zmiana fasady, czy fasadowa zmiana?

Marcin Domagała
Tragiczna śmierć prezydenta Lecha Kaczyńskiego zwiastuje pewną zmianę polityki zagranicznej nie tylko Rzeczypospolitej, ale także Unii Europejskiej. Wbrew wielu pojawiającym się opiniom, nie należy jednak oczekiwać natychmiast głębokiego przełomu. Wiele bieżących interesów Polski i Rosji do tej pory wciąż bowiem biegło kursem kolizyjnym.
Dział: Komentarze

altWitold Szirin Michałowski

W cyklu wykładów, jakie prowadził Adam Mickiewicz, w latach 1843-1844 w College de France, z literatury słowiańskiej, padły godne zastanowienia słowa: Nieszczęścia wygnania zbliżyły naród Polski z innymi szczepami Słowian. Nie byłoby inaczej sposobu zbliżyć Polaków do Rosjan. Naród niepodległy, wolny, dumny ze swoich swobód, cóż mógł mieć wspólnego z narodem niewolniczym, uciśnionym, nawykłym do jarzma od wieków!

Dział: Analizy

alt Maciej Eckardt

No i wyszło jak zawsze. Kiedy my tu sobie w naszym słodkim grajdołku tradycyjnie do oczu skakaliśmy, pluliśmy na siebie (również tradycyjnie), odsądzaliśmy od czci i wiary, tocząc naszą polityczną kampanię wrześniową, Ameryka zakomunikowała nam, nomen omen 17 września, że tarczę antyrakietową możemy sobie wybić z głowy, bo administracja prezydenta Obamy stawia na inne rozwiązania, lepsze i skuteczniejsze. Ponoć mamy na tym skorzystać, bo będą u nas uzbrojone „patrioty”, co sprawi, że nowy system obrony przeciwrakietowej skutecznie obejmie nasz kraj, inaczej jak w przypadku poprzedniej koncepcji, która broniła naszego dobrego samopoczucia, a nie terytorium.

 
Dział: Komentarze
środa, 16 wrzesień 2009 19:57

Jan Engelgard: Taniec na grobach...

alt Jan Engelgard

Prawda, chodzi tylko o prawdę, chcemy dobrych stosunków z Rosją, ale opartych na prawdzie – takie zaklęcia słyszymy prawie codziennie z ust tych polityków, którzy z Katynia uczynili wygodny oręż w walce politycznej. Fałsz i obłuda biją w oczy od samego początku, i tylko ktoś bardzo naiwny uwierzy, że ta „troska o polską tożsamość” jest jedynym motywem działania obozu histerii narodowej.

Dział: Komentarze
Strona 1 z 2