kremlin022geopolityka  Robert Cheda

Gdy w 2008 r. amerykański krach finansowy doprowadził do kryzysu na światowych rynkach, Władimir Putin twierdził, że żaden kryzys Rosji nie grozi. Nazwał Rosję „spokojną przystanią na burzliwych wodach globalnego kryzysu”. Rosyjski przywódca wierzył w surowcową prosperitę, uzyskane dzięki niej nadwyżki walutowe oraz koncepcję rozwoju z decydującym udziałem państwowych monopoli. Obecnie sytuacja ulega odwróceniu. 

Dział: Komentarze