Iworld_wargeopolityka  dr Eugeniusz Januła

29 czerwca 1914 r. Gavrilo Princip, kilkoma strzałami z pistoletu, pozbawił życia austro-węgierskiego następcę tronu arcyksięcia Ferdynanda d. Este oraz jego małżonkę – czeską hrabinę Zofię Chotek. Tak rozpoczął się mało kontrolowany ruch wydarzeń, na który poszczególni politycy mieli już coraz mniejszy wpływ.

Dział: Analizy
poniedziałek, 05 sierpień 2013 08:08

Jarosław Tomasiewicz: Powrót faraona

faraon  dr Jarosław Tomasiewicz

Tzw. rewolucja 30 czerwca obaliła rząd Braci Muzułmańskich (BM, al-Ichwan al-Muslimin) i wprowadziła do rządu liberałów z Egipskiej Partii Socjaldemokratycznej. Jednak wbrew nadziejom laickiej opozycji nie oznacza to, że najludniejszy kraj arabski znalazł się na drodze do demokracji [1]. W niespójnej koalicji przeciw Mursiemu, obejmującej elementy postmubarakowskie, ultraortodoksyjnych salafitów z partii Nur [2] oraz głęboko podzieloną (od komunistów po liberałów) opozycję świecką, od początku decydującą rolę odgrywała armia. To armia od przewrotu Wolnych Oficerów w 1952 roku tworzy fundamenty ustroju [3]. 

Dział: Komentarze
środa, 09 wrzesień 2009 08:10

Michał Soska: Upadku na kolana nie było...

alt Michał Soska

...bo i być nie mogło. Jeśli ktokolwiek w Polsce myślał, że premier Rosji Władimir Putin zrobi podczas obchodów 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej na Westerplatte coś na kształt upadku na kolana (Kniefall), jaki rozentuzjazmowanej opinii światowej zafundował w 1970 roku kanclerz Niemiec Willy Brandt pod Pomnikiem Bohaterów Getta w Warszawie (gdyby z okazji podpisania umowy między Polską a Niemcami uklęknął pod jakimś pomnikiem polskich ofiar okupacji, zapewne świat z radości by się aż tak nie zachłysnął), to mógł być albo niespełna rozumu, albo politycznym awanturnikiem, któremu zależało wyłącznie na jak największym rozgłosie.

Dział: Komentarze
niedziela, 06 wrzesień 2009 10:56

Maciej Eckardt: Polska, Rosja, normalność

alt Maciej Eckardt

Najpierw skłóciliśmy się sami ze sobą, bo nie ma w polskim kalendarzu takiej rocznicy, która nie byłaby dobrym pretekstem do kłótni. Potem obraziliśmy się na Putina, bo to Rusek z KGB, który na dodatek trzyma się ruskiej wersji historii.

Dział: Komentarze
poniedziałek, 31 sierpień 2009 10:47

Leszek Miller: Co powie Putin?

alt Leszek Miller

 

Premier rządu rosyjskiego ujawnił, czego należy spodziewać się jutro na Westerplatte. Do tekstu opublikowanego w „Gazecie Wyborczej” Putin w swoim przemówieniu dorzuci zapewne jeszcze jedną tezę: Polska była pierwszą ofiarą II Wojny Światowej, a Związek Radziecki był jej ofiarą główną.

 
Dział: Komentarze
poniedziałek, 31 sierpień 2009 06:08

Jan Engelgard: Telewizja 'Rossija' łapie równowagę

alt

Jan Engelgard

Tak to jest na tym świecie, że wiadomości złe i skandaliczne rozchodzą się szybko, inne zaś z trudem przebijają się na pierwsze strony, a często nie trafiają tam w ogóle. Nadany przez kanał telewizji „Rossija” „Viesti” film „Tajemnice tajnych protokołów” po dziś dzień jest przedmiotem ostrych polemik, gniewnych komentarzy, a nawet obelg. Tymczasem ten sam kanał nadaje kilka dni później (30 sierpnia) inny film, zatytułowany „II wojna światowa – dużo pytań, mało odpowiedzi”.

Dział: Komentarze
sobota, 29 sierpień 2009 09:44

Maciej Motas: Pakt Piłsudski-Hitler?

alt Maciej Motas

Od dłuższego czasu dominuje w Polsce specyficzna tendencja, aby kolejne rocznice historyczne wykorzystywać jako pretekst do wzniecania konfliktów z Rosją. Tak było w przypadku niedawno obchodzonej rocznicy Powstania Warszawskiego (Rosjanie stali po drugiej stronie Wisły), stanu wojennego (weszliby czy nie?), cudu nad Wisłą (przy tej okazji ani słowa dzięki komu bolszewicy znaleźli się pod Warszawą) oraz nawet zamachu majowego (który miał rzekomo ocalić Polskę przed komunistycznym przewrotem). Nie inaczej stało się w przypadku 70. rocznicy wybuchu II wojny światowej.

 

Dział: Komentarze
środa, 26 sierpień 2009 09:32

Jan Engelgard: Chichot Ribbentropa

alt Jan Engelgard

Czytając niektóre polskie komentarze po emisji w telewizji „Rossija” filmu „Tajemnice tajnych protokołów” (23.08.2009) – Joachim von Ribbentrop pewnie szyderczo się uśmiechnął i westchnął: „Tak, wciąż jestem na pierwszych stronach, i to Rosjanie muszą się tłumaczyć za wywołanie wojny, a nie my, Niemcy”. Obejrzałem film po raz wtóry (pierwsza, skrócona wersja była emitowana kilka tygodni temu), mam o nim takie samo zdanie (w dużej mierze krytyczne) co przedtem, jednak biegunka publicystyczna w niektórych mediach w Polsce budzi zdumienie. Odnosi się wrażenie, że publicyści ci z utęsknieniem czekali na pretekst, by ostro dowalić Ruskim, i doczekali się. Za chwilę zacytuję trzy fragmenty takich publikacji, ale od razu powiem, że jedno jest pewne – panowie ci filmu nie oglądali, a o historii mają pojęcie nieco mgliste. Oto obiecane fragmenty:

Dział: Komentarze