altTomasz Formicki

Pisząc pierwszą część niniejszego artykułu, jeszcze nie wiedziałem, jak potoczą się dalsze losy generała Waldemara Skrzypczaka, ale napisałem, że politycy takich rzeczy, na jaką zdobył się dowódca Wojsk Lądowych, nie wybaczają. Nigdy. Słowo stało się ciałem i na skutek manipulacji ministra Obrony Narodowej Bogdana Klicha, który stwierdził, że szef Wojsk Lądowych przyznał się do błędu gen. Skrzypczak podał się do dymisji.

Dział: Analizy