chmielnicki  Konrad Rękas

Przebieg wydarzeń na Ukrainie ostatecznie chyba udowadnia, iż wizja „słabego prezydenta Janukowycza, który przegrał, bo nie strzelał do Majdanu” nie ma większego związku z rzeczywistością. Ukraiński przywódca padł ofiarą nie tylko wewnętrznej, ale i zewnętrznej gry sił, znacznie poważniejszej niż popisy dla gawiedzi na Chreszczatiku. Przede wszystkim jednak wraz z W. Janukowyczem przegrała pewna wizja geopolitycznej roli Ukrainy, z tradycją sięgającą początków nowożytnej samodzielnej państwowości nad Dnieprem. 

Dział: Komentarze