Bill Van Auken

CIA, działając w porozumieniu z głównymi sojusznikami Waszyngtonu na Bliskim Wschodzie, w tym z rządami Arabii Saudyjskiej, Turcji i Kataru, przygotowuje tzw. „Plan B”, zakładający dramatyczną intensyfikację zbrojenia popieranych przez Zachód „powstańców” zwalczających syryjski rząd prezydenta Baszara al-Asada.

Dział: Komentarze
poniedziałek, 21 marzec 2016 07:11

Thierry Meyssan: Rosja i Zwycięstwo

Thierry Meyssan

Zapowiedź częściowego wycofania się armii rosyjskiej z Syrii wywołała lawinę komentarzy – bardziej odzwierciedlających, kto po której stronie stoi, niż obrazujących rzeczywistość. Fakty świadczą o tym, że kwestie sporne między Moskwą i Damaszkiem zostały rozwiązane, a Moskwa, której udało się wciągnąć Zachód do obozu antyterrorystycznego, chce pozwolić Syryjczykom samym sobie wyzwolić swój kraj.

Dział: Komentarze

Bill Van Auken

Negocjacje dotyczące krwawego konfliktu zbrojnego w Syrii, które odbyły się 11 lutego 2016 roku w Monachium, toczyły się w kontekście rządowej ofensywy, wspartej rosyjskimi nalotami, mającej na celu przełamania kontroli sprawowanej przez popieranych przez Zachód „rebeliantów” nad w dużym stopniu zrujnowaną wschodnią częścią Aleppo. Rozmowy zostały zorganizowane pod auspicjami Międzynarodowej Grupy Wsparcia Syrii, składającej się z 17 członków, w tym USA i ich regionalnych sojuszników (Arabii Saudyjskiej, Turcji i Kataru) – mających na celu zmianę systemu politycznego w Syrii, oraz Rosji i Iranu – sprzymierzonych z rządem Baszara al-Asada i aktywnie udzielającym mu wsparcia.

Dział: Komentarze

Thierry Meyssan

Rokowania Genewa-3 w sprawie pokoju w Syrii rozpoczęły się po tym, jak opozycja prosaudyjska w końcu ugięła się pod żądaniami amerykańskiego Departamentu Stanu i zgodziła się wziąć w nich udział. Tymczasem, o ile w grudniu Waszyngton i Moskwa miały nadzieję na szybkie osiągnięcie pokoju i wspólnie doprowadziły do przyjęcia rezolucji 2254, Stany Zjednoczone od tamtej pory zdążyły się przekonać, że przywódcy, których wyselekcjonował Rijad, nie są zdolni do sprawowania rządów.

Dział: Komentarze

Thierry Meyssan

Francja jest dziś główną siłą, nawołującą do obalenia Arabskiej Republiki Syrii. Podczas, gdy Biały Dom i Kreml prowadzą potajemnie rokowania, których celem jest pozbycie się dżihadystów, Paryż nadal oskarża „reżim Baszara” (sic!) o stworzenie Daeshu i deklaruje, że po eliminacji Państwa Islamskiego należy obalić „alawicką dyktaturę” (tu znów: sic!). W wypowiedziach tych Francję otwarcie wspiera Turcja i Arabia Saudyjska, a po cichu – także Izrael.

Dział: Komentarze
czwartek, 13 sierpień 2015 07:43

Jacopo Gattanella: Państwo al-Asada

Jacopo Gattanella

Ród Asadów decyduje o losach Syrii od ponad 40 lat. W 1971 władzę objął Hafiz al-Asad, dowódca sił powietrznych i lider syryjskiej partii BAAS. Rządził aż do swojej śmierci w 2000 roku, kiedy na stanowisku zastąpił go Baszar al-Asad, jego syn. To właśnie on sprawuje władzę nad krajem pogrążonym w wojnie domowej, która rozpoczęła się w marcu 2011 roku, gdy na fali Arabskiej Wiosny w Syrii wybuchły masowe protesty. Od pewnego czasu, po raz pierwszy od początku konfliktu, w wypowiedziach międzynarodowych komentatorów przeważają głosy, że upadek B. al-Asada jest nieunikniony, czego przyczyną mają być liczne problemy, z którymi boryka się reżim. Tymczasem, mimo że ISIS odniosło kolejne znaczące zwycięstwo, zdobywając Palmyrę, losy wojny nie są jeszcze przesądzone. Niemniej jednak analizując zasoby, którymi wciąż dysponują rządowe siły, można pokusić się o ocenę sytuacji, w jakiej znajduje się B. al-Asad, co z kolei pozwoli zrozumieć międzynarodową pozycję rządzonej przez niego Syrii w stosunkach z jej sojusznikami oraz w hipotetycznych negocjacjach z przeciwnikami.

Dział: Analizy

  Nadieżda Kieworkowa

ISIS, czyli jak się obecnie mówi – Państwo Islamskie, w środkach masowego przekazu przedstawia się jako zagrożenie numer jeden. Choć prawie nikt tych ludzi nie widział, wszyscy się ich boją. Czym więc jest tajemniczy ISIS?

Dział: Komentarze
środa, 05 listopad 2014 01:00

Thierry Meyssan: Pat w Białym Domu

 

geopolityka  Thierry Meyssan

Począwszy od maja, Biały Dom nie przestaje odwlekać prezentacji swojej strategii bezpieczeństwa narodowego. W rzeczywistości, prezydent Barack Obama podkreśla, że pomimo że jego ekipa lepiej zawiaduje wydarzeniami niż poprzednia, to nie zdołała wciąż przedstawić spójnej światowej analizy i określić swojej doktryny. Tymczasem przewidywana utrata większości w obu izbach Kongresu powinna go zmusić do znalezienia nowych współpracowników.

Dział: Komentarze