Konrad Rękas

W tytule niniejszego tekstu nie chodzi bynajmniej o ten waszyngtoński, tak lubiany przez autorów antyatlantyckich memów, ale moskiewski, najbardziej pamiętny z października 1993 r., gdy był masakrowany ostrzałem czołgowym, dokonywanym w imię nader specyficznie rozumianej „demokracji”, czyli rządów oligarchii i prozachodniego, destrukcyjnego dla Rosji kursu.

Dział: Komentarze