dr płk Eugeniusz Januła

Kampania wrześniowa 1939 roku doczekała się już wielu ujęć i opracowań. Z obu zainteresowanych stron oczywiście. Smutne jest to, że niektórzy historycy i politolodzy, szczególnie strony polskiej, nie umieją się wznieść ponad nacjonalizm i próbują rożnych sposobów, żeby kampanie lub jej poszczególne epizody na swój sposób upiększyć. W tym celu nawet próbuje się podsunąć czytelnikom oczywistą nieprawdę w rodzaju tej o rzekomej bohaterskiej obronie wieży spadochronowej w Katowicach. Szczególnie smutne jest to, że włożono w tę legendę konkretne osoby i nazwiska. Tłumaczenie, że zrobiono to w epoce PRL, kiedy gwałtownie szukano, na wzór zresztą radziecki bohaterów, a jak nie było rzeczywistych, to tworzono fikcyjnych, jest tylko częściowym i bardzo prymitywnym wytłumaczeniem.

Dział: Analizy

płk dr Eugeniusz Januła

Wrocław jako jedyne duże miasto na terenie III Rzeszy, bronił się praktycznie jeszcze po upadku Berlina. Były co prawda jeszcze inne enklawy, które armia niemiecka utrzymywała pod swoją kontrolą, jak przede wszystkim Norwegia, gdzie 350-tysięczna armia niemiecka, z gen. Nikolausem von Falkenhorstem na czele, w dalszym ciągu kontrolowała prawie cały kraj. Pozostawało też kilka francuskich portów atlantyckich z St. Naizare na czele, w których niemieckie U-boty znajdowały dalej schronienie. Porty te obsadzone przez liczne niemieckie garnizony były po prostu trudne do zdobycia. Natomiast na wschodzie bronił się stosunkowo długo także Głogów.

Dział: Komentarze

dr płk Eugeniusz Januła

Tradycyjnie już w okolicach kolejnych rocznic wybuchu II wojny światowej na Europejskim Teatrze Działań Wojennych, następują wspomnienia i refleksje a czasem i rozpamiętywania i spory na temat przyczyn klęski wrześniowej. Wydawałoby się, że już wszystko wiemy. Tymczasem pozostaje ważny, tyle ze nieco wstydliwy dla strony polskiej aspekt.

Dział: Analizy

płk dr Eugeniusz Januła, Marta Różycka

Każda wojna czy też intensywne przygotowania do niej, powodują również w naturalny sposób postęp techniczny. Stratedzy, planując swoje cele, bardzo lubią, wręcz potrzebują czymś zadziwić przeciwnika. Mogą to być zaskakujące manewry operacyjne, ale tu trzeba dodać, że nie każdy generał jest Napoleonem, chociaż niewątpliwie każdy chciałby nim zostać. Natomiast rozpoczynając wojnę zawsze dobrze jest posiadać w dyspozycji jakieś nowe czy unowocześnione rodzaje broni, na które przeciwnik nie posiada skutecznego antidotum.

Dział: Analizy

Wojciech Domosławski

W lutym tego roku Eugeniusz Januła i Marta Różycka opublikowali ważny tekst przypominający historię wydarzeń nad Wołgą w okresie od września 1942 r. do lutego 1943 r., które przeszły do historii pod nazwą Bitwy stalingradzkiej. Właśnie to potężne starcie stworzyło nadzieje na odwrócenie biegu II wojny światowej, co definitywnie nastąpiło w lipcu 1943 roku pod Kurskiem [1]. Współcześnie, w polskiej narracji historycznej, wydarzenia na froncie wschodnim i wysiłek wojenny ZSRR są marginalizowane a wynik II wojny światowej rozumie się jako dramat Rzeczypospolitej.

Dział: Komentarze

dr Eugeniusz Januła, Marta Różycka

Taki, a nie inny rezultat wielkiej operacji nad Wołgą budzi do dzisiaj liczne kontrowersje. Co prawda nie jest słusznym, zdaniem autorów, wysuwanie tezy, że po bitwie pod Stalingradem losy wojny zostały już w sensie strategicznym rozstrzygnięte, tym bardziej, że niemal równolegle rozstrzygnęła się też na niekorzyść państw osi inna wielka operacja – bitwa pod El Alamein. Takim strategicznym i geopolitycznym rozstrzygnięciem były dwie operacje...

Dział: Analizy
środa, 17 wrzesień 2014 07:01

Eugeniusz Januła: Czerwony agresor

sow_czolgdr Eugeniusz Januła

Sowiety wkroczyły. Zarządzam ogólne wycofanie się na Rumunię i Węgry najkrótszymi drogami. Z Sowietami nie walczyć, tylko w razie natarcia z ich strony lub próby rozbrojenia naszych oddziałów… – taki rozkaz a raczej instrukcję otrzymały walczące rozpaczliwie na całym froncie polskie wojska rankiem 17 września 1939 r. Rozkaz ten budził zdumienie brakiem wyraźnego określenia sytuacji [1]. Bo na wojnie trzeba unikać dwuznaczności. Z agresorem po prostu się walczy…

Dział: Analizy
niedziela, 07 wrzesień 2014 09:47

Eugeniusz Januła: Słowacja - trzeci agresor

slovak_zolnierze  dr Eugeniusz Januła

Na tle polskiego września 1939 r. zapominamy czasem celowo, a często nawet cynicznie o podstawowych faktach. M.in. o tym, że agresorem były nie tylko hitlerowskie Niemcy, czy od 17 września pokój miłujący ZSRR, ale również nasz sąsiad z południa – Słowacja.

Dział: Analizy

cstauffenberg

  dr Eugeniusz Januła

Dziś mija dokładnie 70. rocznica zamachu przeprowadzonego przez płk. Klausa von Stauffenberga na życie kanclerza III Rzeszy Adolfa Hitlera. Dlaczego ten zamach się nie udał? Jakie były jego przyczyny? Jakie w końcu miał ona znaczenie dla powojennej mitologii współczesnych Niemiec?

Dział: Analizy
czwartek, 26 czerwiec 2014 06:15

Konrad Rękas: Poroszenko i Bandera

poroszenko-bandera  Konrad Rękas

Mantra, że obecne władze w Kijowie nie mają nic wspólnego z banderyzmem jest tyleż przewidywalna, co nieprawdziwa. Dowodem, na odchodzenie w przeszłość demonów szowinizmu miałby być zwłaszcza słaby wynik jawnych ultranacjonalistów – Ołeha Tiahnyboka i Dymtra Jarosza w wyborach prezydenckich. Sęk w tym, że szczerze czy nie – także Petro Poroszenko odwołuje się do dziedzictwa Stepana Bandery.

Dział: Komentarze
Strona 1 z 2