mali_tuaregs  Witold Repetowicz

Podstawowym problemem, związanym z planowaną interwencja zbrojną w Mali, jest trudność z osiągnięciem jej celów. Doprowadzenie do stanu ex ante takim celem bowiem nie jest i być nie powinno. Takie podejście interesuje wyłącznie Mali i podmioty mało zorientowane w problemach Sahelu. Odbicie Gao, Timbuktu oraz Kidalu i krwawe spacyfikowanie tuareskich rebeliantów, to marzenia malijskiej opinii publicznej, ale to także działania, które nic nie rozwiązują. Ani Francja, ani sąsiedzi Mali: Niger i Mauretania, nie mają najmniejszego zamiaru realizować tak idiotycznego scenariusza.

Dział: Komentarze