Roman Grigorenko

Roman Grigorenko

Połowa stycznia dosyć wyraźnie potwierdziła prawdziwość realnych, a nie wymyślonych przez media, orientacji geopolitycznych głównych graczy na Ukrainie. Przypomnieć warto, że po prowokacji z ostrzelaniem autobusu w Wołnowachie w nocy z 16 na 17 stycznia, siły zbrojne Ukrainy podjęły próbę ataku na szeroką skalę na pozycje sił zbrojnych Noworosji. Uderzenie to dla lojalistów zakończyło się haniebnym wygnaniem z donieckiego lotniska, jak i utratą kilku niewielkich osad na rzecz donbaskich ochotników. Najważniejszą z nich są Peski. Po nieudanym ataku pojawiła się również operacyjna możliwość zajęcia Mariupola – ważnego dla ekonomicznej aktywności Noworosji portu.