środa, 13 kwiecień 2016 05:56

Wojciech Turek: Geopolityka według Zapałowskiego

Oceń ten artykuł
(3 głosów)

dr Wojciech Turek

Recenzja: Andrzej Zapałowski, Bezpieczeństwo Polski w geopolitycznej grze Zachodu z Rosją: antologia tekstów z zakresu geopolityki i bezpieczeństwa z lat 2014–2015, Warszawa 2015, ss. 578.

W ramach Biblioteki Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych ukazał się XVII tom zawierający zbiór tekstów dr Andrzeja Zapałowskiego (Uniwersytet Rzeszowski) pt. „Bezpieczeństwo Polski w geopolitycznej grze Zachodu z Rosją”. Nowością jest, że współwydawcą tego tomu został miesięcznik „Polityka Polska” (redaktor naczelny Romuald Starosielec), ukazujący się od maja ub. roku.

Nie ma co ukrywać: zarówno tematyka jak i ujęcie problemu ukraińskiego przez Autora budzą kontrowersje. Odrębną kwestią jest jednak ocena, na ile ujawniane wprost lub kuluarowo wątpliwości, wynikają z apriorycznych uprzedzeń, na ile zaś są rzeczywiście uzasadnione merytorycznie. Trzeba bowiem zauważyć, że poziom refleksji nad zagadnieniami geopolitycznymi, w tym także nad pożądanym kształtem (czy też kierunkiem) polskiej polityki zagranicznej, przedstawia sporo do życzenia. Nie od dzisiaj i nie od chwili zaostrzenia się kryzysu na Ukrainie w listopadzie 2013 roku, w Polsce triumfuje myślenie doraźne i „życzeniowe”.

Oparte na emocjach, a nie na racjonalnej refleksji. Kultywujące schematy utrwalone w przeszłości i niechętne do weryfikacji raz zajętego stanowiska, pomimo, że świat dokoła nas zmienia się jak w kalejdoskopie w tempie przyprawiającym o zawrót głowy. Autor recenzowanej publikacji ujął rzecz dosadniej stwierdzając, że „znaczna część polskiej elity politycznej charakteryzuje się kompletnym ‘analfabetyzmem strategicznym’” (s. 157),

Zapałowski zgromadził w swej pracy liczne teksty publikowane w różnych miejscach i w różnej formie w latach 2014–2015. Ich fizyczna obecność – uwzględniając ponadto poprzednią publikację tegoż autora pt. „Ukraina i Europa Wschodnia. Geopolityczne wyzwania dla Polski i Rosji”, zawierającą teksty z lat 2011–2014 – dowodzi, że mamy do czynienia z dorobkiem wybitnego i bardzo aktywnego publicystycznie specjalisty od zagadnień stosunków polsko-ukraińskich. Autor nie tylko komentuje bieżące wydarzenia, ale również znajduje czas by cofnąć się wstecz, prowadząc szczegółowe badania nad relacjami polsko-ukraińskimi w dramatycznym okresie II wojny światowej i pierwszych latach powojennych. Obszerny zbiór tekstów dzieli się na pięć części: jedna z nich składa się ze wspomnianych analiz historycznych, kolejne zawierają teksty publicystyczne, wywiady na tematy związane z geopolityką i bezpieczeństwem a także teksty opublikowane w prasie obcojęzycznej.

Na pierwszym miejscu znajduje się część zatytułowana: „Geopolityka i bezpieczeństwo”, moim zdaniem tu właśnie czytelnik znajdzie najciekawsze poznawczo analizy, na podstawie których można odtworzyć poglądy Zapałowskiego na zagadnienie bezpieczeństwa Polski w kontekście toczącej się wielkiej, geopolitycznej gry między Zachodem (głównie Stanami Zjednoczonymi) i Rosją, jako najważniejszymi Rozgrywającymi. Można nie podzielać wszystkich zaprezentowanych w antologii poglądów, ale nie sposób przejść obojętnie wobec owoców wieloletniej pracy umysłowej wykonanej przez Autora, pracy której celem jest określenie modelu optymalnej dla Polski polityki zagranicznej.

Trudno byłoby – w krótkiej recenzji – streścić poglądy Zapałowskiego. Ograniczę się do wypunktowania niektórych zagadnień, podniesionych przez Autora i uznanych przezeń za węzłowe. Pierwsze z nich to spojrzenie na polską politykę zagraniczną przez pryzmat stosunków pomiędzy supermocarstwami. Zapałowski konsekwentnie nawiązuje do szkoły myślenia o polityce dominującej w okresie poprzedzającym publikację słynnego eseju Francisa Fukuyamy o końcu historii i postrzega świat jako arenę wielkiej gry pomiędzy Stanami Zjednoczonymi (Zachodem) a Rosją o dominację w świecie, na obszarze Eurazji oraz w Europie środkowo-wschodniej, gdzie dodatkowo Polska znajduje się pomiędzy Niemcami a Rosją.

Ktoś może powiedzieć, że nie ma w tym niczego odkrywczego, ale nie będzie miał racji, ponieważ – wbrew pozorom – dominujące w Polsce środowiska narzuciły w debacie publicznej odmienną narrację sprowadzającą się do postrzegania polityki jako pola rywalizacji między obozem „demoliberalnym” i wrogami postępu, do których zaliczają się „reżimy” od Rosji Władimira Putina poprzez Koreę Północną, skończywszy na ruchach islamskich oraz ruchach radykalnie prawicowych.

Z założeń poczynionych przez Zapałowskiego wynikają zaś w dalszej kolejności wnioski m. in. co do tego, że Polska nie przetrwa jako słabe państwo (s. 57), natomiast wydarzenia na Ukrainie należy postrzegać jako fragment rywalizacji amerykańsko-rosyjskiej (s. 137). Inaczej ujmując to ostatnie zagadnienie: Zapałowski wskazuje, że „spontaniczna” rewolucja na Majdanie, nastąpiła bezpośrednio po spektakularnej porażce, jaką poniosły Stany Zjednoczone, którym Rosja uniemożliwiła dokonanie interwencji w Syrii.

Konflikt wewnętrzny na Ukrainie, zarówno jego forma jak i skala jest – zdaniem Zapałowskiego – „największym geopolitycznym tąpnięciem po 1991 r.” (s. 135) Po 2013 roku sytuacja Polski uległa zmianie, zakończył się trwający od końca lat 80. XX wieku okres wyjątkowej w naszych dziejach koniunktury międzynarodowej. Opisując i analizując to, co się dzieje za naszą wschodnią granicą, Zapałowski stawia wiele niepokojących pytań. Na część z nich nie znajduje odpowiedzi, co wydaje się oczywiste, ponieważ nawet najbardziej wnikliwy obserwator czy analityk nie posiada dostępu do informacji posiadających status poufności. Można jednak i – w interesie Polski NALEŻY – uparcie stawiać pytania, które pozwalają zachować szczególną ostrożność, wyczulenie na ewentualne, hipotetyczne zagrożenia dla Polski wynikające z zachodzących procesów.

Analizując skomplikowaną sytuację na Ukrainie, stanowiącej swoistą szachownicę, na której toczą się geopolityczne gry, Zapałowski stawia wprost pytanie o stopień penetracji ukraińskiej administracji przez różnego rodzaju agentury (s. 136). Nie zadowala się bezkrytycznymi opisami wydarzeń, drąży w głąb, zastanawia się dlaczego atakowany, demokratycznie wybrany rząd Wiktora Janukowycza zrezygnował z „operacyjnego rozbicia Majdanu” bezkrwawą metodą, polegającą m. in. na odcięciu dostawy prądu, gazu czy żywności.

Stwierdza, że kolejne miesiące rządów „nowej” władzy na Ukrainie tworzą łańcuch zazębiających się ze sobą, zmarnowanych szans. Co najmniej w kilku tekstach zebranych w antologii wskazuje, że wydarzenia na Ukrainie rozgrywają się od 2013 roku w taki sposób, jakby wpływowym, zwaśnionym ze sobą stronom konfliktu nie zależało na jego zakończeniu, lecz na tym, by konflikt nie wygasał. Oczywiście do pewnego stopnia można ostrość konfliktu wytłumaczyć eskalacją napięcia emocjonalnego, odbierającego zdolność do racjonalnego postępowania. Jednak umiejscowienie wydarzeń na Ukrainie w szerszym kontekście geopolitycznym podważa wiarygodność tych, którzy skłonni są emocjami tłumaczyć każde pozornie niezrozumiałe zachowanie. Zapałowski powołuje się na uznanych politologów by dowieść, że Stanom Zjednoczonym zależy na zablokowaniu ugody niemiecko-rosyjskiej (s. 57, 175), czyli połączenia kapitału i technologii z olbrzymimi zasobami i potęgą polityczną.

Za G. Friedmanem powtarza, że „Stany Zjednoczone nie są zainteresowane trwałym pokojem w Eurazji” (s. 125). Wydarzenia w świecie arabskim oraz na Ukrainie zdają się potwierdzać ten pogląd.

Trzeba wyraźnie zaznaczyć, że Zapałowski w swych analizach opiera się na poglądach formułowanych przez uznanych za reprezentatywnych analityków amerykańskich i rosyjskich. Cytuje zarówno George’a Friedmana i Henry Kissingera jak Aleksandra Dugina. Potrafi zaprezentować czytelnikowi spójną wizję geopolitycznej łamigłówki, zachowując badawczą czujność i dystans w sytuacji gdy nie sposób zająć jednoznacznego stanowiska. Każdemu nieuprzedzonemu ideologicznie analitykowi, nie pozostaje nic innego, jak włączyć się do dyskusji o problemie bezpieczeństwa Polski w nowych uwarunkowaniach geopolitycznych. Jest o czym dyskutować zważywszy, że w naszym rejonie w krótkim okresie dokonały się głębokie zmiany i znajdujemy się w tej części Europy, „gdzie zderzają się interesy gospodarcze i polityczne Stanów Zjednoczonych, Unii Europejskiej i Rosji” (s. 157). Zapałowski – przewidując upadek państwa ukraińskiego – stawia tezę, że celem polskiej polityki powinna być skuteczna „ochrona istotnych interesów narodowych, co będzie wymagało jakiejś formy porozumienia z Rosją, w zakresie koegzystencji wpływów, pod parasolem USA” (s. 175).

Problemem zasadniczym jest, że wobec realnego niebezpieczeństwa dezintegracji Ukrainy, Polska nie posiada żadnej koncepcji przeciwdziałania jej skutkom. Tymczasem wyodrębnienie Galicji, zdominowanej przez środowiska nacjonalistyczne, może postawić Polskę przed dramatycznym wyborem: albo jakąś formą federacji z nacjonalistyczną zachodnią Ukrainą, przy poparciu USA albo też pozostawieniem Galicji „jako niestabilnego politycznie, nieprzyporządkowanego nigdzie rozsadnika niepokojów i dezintegracji w tej części Europy” (s. 176). Scenariusz zaiste ponury, jednak odmienna wizja Ukrainy - niepodzielonej i stanowiącej pomost między Zachodem i Rosją – legła w gruzach na przełomie lat 2013-2014. Po prostu gdy Zachód (w tym Polska) zakwestionował w 2013 roku status quo w Europie środkowej, tym samym otwarta została przysłowiowa puszka Pandory.

Owocem pogłębionej dyskusji o polityce polskiej wobec Ukrainy, z wszelkimi tejże polityki wzlotami i upadkami, będzie: bądź pozytywne zweryfikowanie wizji zaprezentowanej przez Zapałowskiego, bądź też ewentualnie zakwestionowanie niektórych tez. Wszystkim nam powinno zależeć by do takiej dyskusji przystępowali fachowcy za każdym razem gdy zawirowania na scenie geopolitycznej burzą dotychczasowy porządek i dezaktualizują obowiązującą strategię polskiej polityki zagranicznej.

Tekst został opublikowany w czasopiśmie „Myśl Polska”, nr 15–16 (10–17.04.2016).

Czytany 1510 razy