środa, 07 październik 2009 08:26

Przemysław Sieradzan: Podręcznik geopolityki

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
alt Przemysław Sieradzan
Recenzja: Stanisław Otok: Geografia polityczna. Geopolityka. Ekopolityka. Globalistyka, PWN, Warszawa 2009, 222 ss.
Czuję pewną tremę przystępując do recenzji podręcznika akademickiego, autorstwa profesora nauk o Ziemi Stanisława Otoka pt. Geografia polityczna. Geopolityka. Ekopolityka.Globalistyka. Jest to bez wątpienia pozycja klasyczna, na której wychowywały się kolejne roczniki studentów politologii (nie jest tu wyjątkiem niżej podpisany).
Praca ta ma charakter fundamentalny i z pewnością zetknął się z nią każdy politolog, geograf, geopolityk i badacz stosunków międzynarodowych; toutes proportions gardées, recenzowanie tego tekstu przypomina nieco analizę Pana Tadeusza przez polonistę, czy Bitwy pod Grunwaldem przez historyka sztuki. Epopei Mickiewicza można zarzucać rymy częstochowskie i niekonsekwencje logiczne, a malarstwu Matejki - brak oryginalności i uchybienia warsztatowe; mimo to pozostają dziełami, które stały się trwałą częścią polskiego dziedzictwa i ukształtowały sposób postrzegania literatury i sztuk plastycznych przez Polaków. Ich wartość ma w znacznej mierze źródło w świadomości i nieświadomości zbiorowej. W czym tkwi podobieństwo tych dzieł do Geografii politycznej?

Otóż wielokrotnie wznawiany podręcznik Stanisława Otoka nie jest dziełem wybitnym, ale też nie można oceniać go bez kontekstu socjopsychologicznego i emocjonalnego. Jest najważniejszym podręcznikiem na polskim rynku wydawniczym. Trudno przecenić jego wpływ na ukształtowanie wyobrażenia niezliczonych rzesz politologów o subdyscyplinie naukowej, jaką jest geografia polityczna.

Konwencja podręcznika ma pewne zalety (komunikatywność języka, czytelny układ, wygodny podział na rozdziały), ale i ograniczenia (szablonowość, pewna kostyczność, brak polotu). Książka Stanisława Otoka nie jest tu wyjątkiem - ma charakter propedeutyczny, a nie monograficzny. Z założenia celem podręcznika jest wprowadzenie Czytelnika w fascynujący świat geopolityki, a nie wyczerpujące zgłębienie tego nadzwyczajnie różnorodnego i fascynującego tematu. Po tę pozycję powinni sięgnąć przede wszystkim nowicjusze - komunikatywny język pracy umożliwi im szybkie zdobycie fundamentów wiedzy, dzięki którym będą później sięgać po bardziej wyczerpujące i pogłębione teksty. Wytrawni koneserzy geografii politycznej i geopolityki, co zrozumiałe, mogą odczuwać pewien niedosyt po lekturze podręcznika. I im jednak nie zaszkodzi sięgnięcie po nowe wydanie klasycznej książki Stanisława Otoka w celu usystematyzowania czy odświeżenia wiedzy. Autor jest niewątpliwym znawcą stosunków międzynarodowych i umie przekazać swą wiedzę w atrakcyjny sposób.

Wielką zaletą Geografii politycznej jest nadzwyczaj czytelny układ. Pierwszy rozdział, poświęcony metodologicznym problemom geografii politycznej, przedstawia zakres zainteresowań subdyscypliny, charakterystyczne dla niej fundamentalne metody badawcze i cechy, które wyróżniają ją od innych dyscyplin i subdyscyplin badawczych. Szczególnie rozwinięta jest część poświęcona historii subdyscypliny na świecie i w Polsce. Wiedzę tę autor przedstawił w sposób nadzwyczaj skondensowany i komunikatywny. Pewien niedosyt pozostawia warstwa definicyjna - zabrakło mi przekonującego rozróżnienia między geografią polityczną a geopolityką, które w ujęciu Stanisława Otoka są w istocie tym samym, a różnią je jedynie konotacje aksjologiczno-emocjonalne. W rozdziale tym, a także w następnym, poświęconym mapie politycznej świata, często definiowane są pojęcia podstawowe. Może to wywoływać zniecierpliwienie u doświadczonego czytelnika, jest jednak w pełni uzasadnione „podręcznikową" konwencją. Definiowane pojęcia i terminy ilustrowane są różnorodnymi, choć czasem dobieranymi nieco chaotycznie, przykładami z historii stosunków międzynarodowych.

Rozdział „Przestrzeń geopolityczna" zawiera wiele treści, które mogłyby z powodzeniem zostać pominięte, a ich miejsce widziałbym raczej w podręczniku do wiedzy o społeczeństwie dla licealistów. Mam tu na myśli przede wszystkim uproszczone definicje pojęć takich jak „patriotyzm" czy „wielokulturowość". Przy tym autor wykracza poza rolę badacza, formułując osądy i nie kryjąc własnych sympatii i antypatii (sympatia wobec liberalnej demokracji i gospodarki rynkowej, antykomunizm, krytyka nacjonalizmu). Czasami tekst książki wkrada się, niestety, moralizatorstwo, pedagogika i zjawisko tzw. „socjalizacji dla demokracji". Pisząc o współczesnych ideach kosmopolitycznych propagujących rozwój współpracy międzynarodowej autor stwierdza: „W tym ostatnim przypadku byłby to nawrót do idei wspólnoty ogólnoludzkiej (humana civitas). Nie wolno jednak tracić korzeni własnej tożsamości. Tylko wtedy można owocnie uczestniczyć w ogólnoludzkiej wspólnocie, gdy wniesie się własny i oryginalny wkład do niej". Sądzę, że w podręcznikach akademickich nie powinno być miejsca na tego rodzaju treści.

Mocną stroną podręcznika są fragmenty poświęcone prawu międzynarodowemu i międzynarodowych stosunków gospodarczych, geografii morza, nieba i przestrzeni kosmicznej oraz organizacji międzynarodowych. Swoje wnioski i definicje autor bogato ilustruje interesującymi mapami, schematami i tabelami, posługuje się różnorodnymi źródłami danych. Z kolei fragmenty dotyczące idei i ideologii rażą powierzchownością.

Rozdział poświęcony geografii orientacji politycznych porusza bardzo ciekawą tematykę, która aż prosiłaby się o pogłębienie. Rozdział dotyczący ekopolityki wydał mi się opracowany znakomicie - wszechstronny, syntetyczny i pozbawiony treści niepotrzebnych. Można znaleźć tu problematykę energetyczną, żywnościową, zagadnienia bilansu wodnego, nierównomiernego rozwoju świata i zagrożeń ekologicznych.

Nie do końca zrozumiałe wydaje mi się poświęcenie całego rozdziału zagadnieniu otwartości państw i pomiaru tego zjawiska międzynarodowego. Problematyka ta mogłaby zostać z powodzeniem włączona do kolejnego rozdziału, poświęconego globalistyce. Rozdział ten, wieńczący książkę, jest jej mocnym punktem - przedstawia interesujące wyzwania, z którymi musi się zmierzyć geopolityka i nauka o stosunkach międzynarodowych. Ujemną stroną wydaje się jednak nadmierne wyeksponowanie problemów pewnych regionów przy absolutnym pominięciu innych.

Charakterystyczną cechą podręcznika jest jego „pacyfizm" wyrażający niemal zupełną nieobecnością na jego łamach problematyki międzynarodowych stosunków wojskowych, bezpieczeństwa międzynarodowego i geostrategii. Biorąc pod uwagę, że podobna tematyka często stanowi motyw przewodni podręczników geopolityki, podejście Stanisława Otoka można uznać za oryginalne, uzupełniający jednostronny „militaryzm" innych autorów. Książka, niestety, nie porusza tematów kontrowersyjnych, stroni od zagadnień, które mogłyby wzbudzić jakiekolwiek silne emocje; lokuje się w głównym nurcie życia intelektualnego polskich nauk społecznych, ani przez moment nie narusza tzw. „poprawności politycznej".

Reasumując - książkę Stanisława Otoka porównać można do smacznej przystawki, która nie zaspokaja głodu, ale wyostrza apetyt na kolejne dania - bardziej „treściwe" i sycące. Polecam tę książkę wszystkim tym, którzy chcą rozpocząć swą przygodę z geografią polityczną, jak i tym, którzy mają poczucie, że ich wiedza jest chaotyczna i wymaga uporządkowania i usystematyzowania. Ta pozycja powinna się znaleźć w bibliotece każdego badacza polityki globalnej i stosunków międzynarodowych, choćby tylko z uwagi na jej wpływ na kształt świadomości polskich politologów.
Czytany 7113 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04