środa, 21 wrzesień 2011 07:28

Marcin Domagała: Mapa przyszłości prawie odkryta

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Wizje


  Marcin Domagała

Recenzja: Michio Kaku, Wizje, czyli jak nauka zmieni świat w XXI wieku, Wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Warszawa 2010, 543 ss.

 

Niektórych Czytelników może zdziwić recenzja tej książki na naszym portalu. Należy jednak w tym miejscu zaznaczyć, że geopolityka należy do multidyscyplinarnych dziedzin wiedzy. Dzięki takiemu podejściu wykorzystuje dorobek innych nauk, w celu lepszego zrozumienia procesów zachodzących w wymiarze globalnym, których osią są interesy poszczególnych graczy. Geopolityka zajmuje się również prognostyką, która powinna uwzględniać wizje rozwoju innych dziedzin nauki. Te bowiem przewidywania w sposób znaczący będą wpływać na kształt przyszłych relacji geopolitycznych. W Polsce niestety takie podejście jest mało dotąd popularne. Tymczasem właśnie książka amerykańskiego profesora Michio Kauku tworzy ku temu doskonałą okazję.

Recenzowana pozycja składa się z czterech części, podzielonych na 16 rozdziałów. Autor zawarł w nich trzy zakresy wiedzy, które nazwał rewolucjami, a które dokonały się w minionym stuleciu. Współgrają one z trzema niezmiernie istotnymi czynnikami, które stały się podstawą współczesnego postępu – genem, komputerem i atomem. Zdaniem amerykańskiego profesora dalszy rozwój ludzkości będzie tym samym pobudzony rezultatami generowanymi przez rewolucje komputerową, molekularną i kwantową.

Czytając książkę z zaskoczeniem czytelnik szybko zorientuje się, że przewidywania profesora Kaku nie należą do najnowszych. Pierwodruk pozycji ukazał się bowiem w USA aż w 1997 r., czyli blisko 14 lat o momentu publikacji polskiego tłumaczenia. W tym jednak wypadku jest to zaleta tej ciekawej pozycji. „Podróżując” przez poszczególne strony, Czytelnik przeżywa swoiste deja vu. Należy przyznać, że niektóre stwierdzenia, z obecnej perspektywy czasu „trącą myszką”, jak np. przewidywanie dotyczące powszechnego używania GPS. Jednakże ten paradoks powoduje, że książka staje się jeszcze bardziej ciekawa. Wizje profesora Kaku, przynajmniej do czasów obecnych, czyli roku 2011, sprawdzają się bowiem w ok. 90%. Tym samym ten wysoki wynik pozwala uznać jego przewidywania dla dalszych okresów za wysoce wiarygodne.

Osoba zainteresowana geopolityką nie znajdzie jednak w tej pozycji analiz dotyczących poszczególnych państw. Mało będzie w niej odnośników do rywalizacji między Stanami Zjednoczonymi a np. Unią Europejską, czy kwestii paliwowych, które stanowią jedną z głównych osi współczesnych rozgrywek geopolitycznych. Profesor Kaku ukazuje jednak liczne trendy we współczesnej nauce, które w przyszłości mogą okazać się kluczowe dla kształtowania rzeczywistości – również w ostatecznym rezultacie w wymiarze geopolitycznym.

Zdaniem autora najważniejsze odkrycia naukowe mamy już za sobą. To jednak nie oznacza sytuacji, w której nauka kończy się. Obecną sytuację można porównać do epoki tuż po wielkich odkryciach geograficznych. Pod koniec XVI w. możliwość odkrywania nowych lądów zasadniczo skończyła się. Nastąpił jednak czas „konsumpcji” tych odkryć, który faktycznie odsłonił zupełnie nowe możliwości rozwoju. Przekładając tę prawidłowość na czasy obecne należy oczywiście mieć nadzieję, że postęp nowej ery ludzkości będzie odbywał się na drodze metod cywilizowanych, dalekich od standardów epoki kolonialnej, które de facto do tej pory w wielu wypadkach są przekleństwem i metodą działania największych mocarstw.

Jednym przykładów, które mogą zaowocować niezwykłym postępem, są rozważania dotyczące budowy i działania komputera kwantowego, czyli maszyny obliczeniowej, której moc jest nieporównywalna z dzisiejszymi komputerami. Można z dużą swobodą przyrównać moc obliczeniową takiego urządzenia do ewolucji człowieka. Obecne komputery znajdują się gdzieś w erze neandertalskiej – pod względem mocy obliczeniowej. Komputer kwantowy oznacza dojrzałą fazę rozwoju homo sapiens. By bliżej przybliżyć znaczenie jego potencjalnych możliwości warto przywołać tutaj książkowy przykład, który obrazuje te możliwości: podział na czynniki pierwsze liczby składającej się z 250 cyfr przekracza obecne możliwości fizycznego zapisu. Dzieje się to z powodu, że wynik takiego działania znalazłby się na stronach, których liczba wyniosłaby 10500. Tymczasem liczba samych atomów we wszechświecie to tylko 1080. Jednak co to oznacza dla procesów geopolitycznych?

Przede wszystkim olbrzymie możliwości prognozowanie przyszłych scenariuszy wydarzeń za pomocą mechaniki kwantowej. Warto podkreślić, że założenia tej metody obecnie już istnieją [1]. Jednakże ich pogłębienie znacząco podniosłoby możliwości efektywnego przewidywania określonych zdarzeń (wyznaczania i realizacji najbardziej korzystnych trendów), a tym samym wybór postępowań najbardziej skutecznych i bezpiecznych dla realizacji określonych celów. Maszyna tego typu zrewolucjonizowałaby nie tylko geopolitykę, ale też takie dziedziny jak ekonomia, matematyka, czy fizyka. Nowe wynalazki, stworzone w oparciu o stosowne wyliczenia, spowodowałyby istny przewrót w działaniach o charakterze politycznym. Przykładowo armia posiadająca w sztabach komputery kwantowe, nie tylko byłaby w stanie obliczyć, w oparciu o proste dane, możliwe działania przeciwnika, ale także zaproponować najkorzystniejszy wariant kontruderzenia.

Warto również podkreślić, że bardzo podobnego rodzaju systemy, ale w znaczniej mniejszej sali już istnieją i działają. Znajdują się one na wyposażeniu największych banków inwestycyjnych, które posiadają automatyczne systemy do spekulacji walutowych. Ich efektywne działania są jedną z podstaw nadzwyczaj silnej pozycji kapitalistycznych aktorów pozapaństwowych. Pójście dalej jest zatem kwestią nie tyle czasu, ale zdolności obliczeniowych.

Kolejnym, niezwykle ciekawym przewidywaniem są wizje profesora Kaku dotyczące ewolucji technologii idące w kierunku zagospodarowania przestrzeni kosmicznej. W geopolityce ta dziedzina wiedzy nosi nazwę astropolityki. Tutaj tak samo, jak i w poprzednich rozdziałach, amerykański uczony nie wspomina o tej dziedzinie geopolitycznej. Pokazuje natomiast warunki, w których kolonizacja innych planet, a nawet gwiazd miałaby się dokonać. Ciekawą uwagą jest tutaj przywołanie klasyfikacji stopni rozwoju cywilizacyjnego, stworzonej przez Mikołaja Kardaszewa – od cywilizacji typu „0”, którą obecnie tworzymy, do cywilizacji międzygwiezdnej. Tym samym przewidywania te są użyteczne w prognostyce astropolitycznej, gdyż wskazują niezwykle istotne warunki dla wyznaczenia trendów, którymi ludzkość będzie podążać – prędzej, czy później. Oznaczają one, że już w czasach obecnych należy zacząć myśleć o przestrzeni kosmicznej, jako strefach rywalizacji, między najpoważniejszymi siłami, którymi wcale nie muszą być już na tym etapie państwa. Autor słusznie zauważa, że wówczas państwa narodowe, jeśli w ogóle będą istniały, będą odgrywały nikłą rolę. Warto jednak zwrócić uwagę, że wysiłek ten może być realizowany bądź przez aktorów pozapaństwowych, czyli de facto bądź poza wszelką kontrolą demokratyczną, bądź (miejmy taką nadzieję) solidarne przez całą ludzkość.

W obecnych czasach do idei science-fiction, znanej z licznych filmów tego gatunku, należałoby także zaliczyć budowę wehikułu czasu, Michio Kaku pokazuje jednak, że taki model teoretycznie został już opracowany. Na przeszkodzie do jego realizacji stoją jednak ograniczenia dzisiejszej technologii. Tego rodzaju urządzenie byłoby jednak nie tylko doskonałym narzędziem dla historyków, ale przede wszystkim narzędziem do realizacji celów, których granice ciężko pojąć współczesnemu człowiekowi.

Takich przykładów w książce można podać jeszcze bardzo wiele. Z wieloma można się zgadzać, polemizować, lub całkowicie odrzucić. Niewątpliwie jednak pośród osób, których fascynuje futurologa, a przede wszystkim geopolityka, pozycja autorstwa profesora Michio Kaku powinna, obok książki Georga Friedmana „Następne 100 lat”, powinna znaleźć swoje poczesne miejsce.

Samemu zaś wydawnictwu należy pogratulować, że zdecydowało się opublikować w polskiej wersji językowej pozycję tego naprawdę interesującego pisarza. Dzięki takim książkom działka futurologiczna w Polsce może znacznie się rozwinąć, powiększając coraz liczniejszą grupę fascynatów przyszłości naszego świata.

Książka do nabycia w księgarni internetowej Wydawnictwa.

_________________________________________________________
1 Warto w tym miejscu przywołać niezwykle ciekawy tekst Alexandra Wendta:  Social Theory as Cartesian Science: an Auto-Critique from a Quantum Perspective, Ohio State University 2004, [w:] http://citeseerx.ist.psu.edu%2Fviewdoc%2Fdownload%3Fdoi%3D10.1.1.95.1282%26rep%3Drep1%26type%3Dpdf&rct=j&q=SOCIAL%20THEORY%20AS%20CARTESIAN%20SCIENCE%3A%20AN%20AUTO-CRITIQUE%20FROM%20A%20QUANTUM%20PERSPECTIVE&ei=yMN4TozYBsb4sgbasryiCw&usg=AFQjCNHay0MZwmMtYChVksbyx7Z_sWBUJw&cad=rja

Czytany 6625 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04