piątek, 23 lipiec 2010 10:47

Łukasz Reszczyński: Bukowiecki jako geopolityk

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

alt Łukasz Reszczyński

Recenzja: A. Danek, Stanisław Bukowiecki jako geopolityk, Częstochowa 2010, 124 ss.

Geopolityka to w Polsce dyscyplina wciąż jeszcze niszowa. Wobec deficytu wybitnych postaci tej nauki w naszym kraju, jak również wiedzy na temat ich poglądów, warto sięgnąć po najnowszą pozycję częstochowskiego Instytutu Geopolityki, która przybliża jedną z nich.

Stanisław Bukowiecki to postać bliżej nieznana polskiemu czytelnikowi. Odkrywając jednak jego poglądy, które dzięki pracy Adama Danka uległy swoistemu odświeżeniu, zauważalny jest geopolityczny zmysł tej postaci, która w sposób pragmatyczny i realistyczny oddaje specyfikę polskiej polityki zagranicznej okresu międzywojennego.

Przedstawienie poglądów Bukowieckiego dotyczących geopolitycznego położenia Polski w okresie międzywojennym, jak również koncepcji poszczególnych scenariuszy, które mogłyby położenie to ulepszyć, stanowi zasadniczą część pracy Danka. Zapoznając się z poglądami Bukowieckiego na ten temat, oddać należy mu niezwykłą trzeźwość oceny polskiego położenia tuż po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku, jak również sporą innowacyjność w podejściu wobec Litwy i Galicji. Bukowiecki dość otwarcie poddaje w wątpliwość realną siłę funkcjonowania powołanej na straży pilnowania światowego ładu – Ligi Narodów. Obecnie jej dziejowa wartość jest powszechnie znana, jednak w czasach gdy żył geopolityk, istnienie jednego z prototypów współczesnych organizacji mających za zadanie utrzymanie pokoju, rodziło wśród narodów spore nadzieje. Przekonanie Bukowieckiego o słabości Ligi Narodów wiązało się z przedkładaniem przez niego roli państwa ponad wszelkie organizacje o charakterze międzynarodowym.

Wracając jednak do ogólnej oceny położenia Polski po 1918 roku, Bukowiecki oceniał je jako fatalne, wbrew kreowanym często przez ówczesny establishment polityczny opiniom. Trudno nie zgodzić się z geopolitykiem, tym bardziej mając wiedzę na temat lat późniejszych (Bukowiecki zmarł w roku 1944). Mimo to, jako jeden z niewielu opracował spójną koncepcję, której powodzenie stwarzało Polsce możliwości do obrony swojej pozycji, a nawet zdecydowanego jej awansu. Autor opracowania przytacza trzy scenariusze, które według Bukowieckiego były jedynymi możliwymi w ówczesnej geopolitycznej pozycji Polski. Wśród nich wyróżnił: zbratanie się z Niemcami i Rosją, bądź z jednym z tych państw, oparcie swojej strategii o sojusze z zachodnimi mocarstwami, bądź też wypracowanie roli lidera w Europie Środkowo–Wschodniej, co miałoby zaowocować swoistą federacją państw tego regionu, umacniając ich pozycję wobec silniejszych Niemiec i Rosji. W tej ostatniej koncepcji według autora, Bukowiecki upatrywał największe szanse dla Polski, ustalając dla niej również poszczególne etapy. Jednym z pierwszych miały być działania zmierzające do przyszłej inkorporacji wschodnich Prus oraz Litwy, które (jak w przypadku Litwy) mimo niepodległości, były zagrożone wchłonięciem przez Niemcy, co jeszcze bardziej zaciskałoby nieprzyjacielski pierścień wokół Rzeczpospolitej.

Bukowiecki niezwykle praktycznie odnosi się do sojuszy z Francją i Wielką Brytanią, które w ówczesnej Polsce bardzo często uważane były za wystarczający gwarant bezpieczeństwa naszego kraju. Geopolityk zwracał uwagę na niestałość tych sojuszy, podkreślając zwłaszcza tendencje do zbliżenia francusko – rosyjskiego i brytyjsko – rosyjskiego, co w przypadku realizacji stanowiłoby bezpośrednie zagrożenie i marginalizowanie pozycji Polski. Zasadniczym mankamentem wspomnianych sojuszy według Bukowieckiego były kwestie logistyczne, związane z ewentualnym wysłaniem wojsk przez zachodnie mocarstwa na terytorium Polski. Abstrahując od realności takie działania, Bukowieckie brał pod uwagę trudności, jakie z logistycznego punktu widzenia na tej drodze, stanowiłyby Niemcy. Według niego realizacja takiego zadania byłaby bliska zeru.

Stosunek Bukowieckiego do Rosji można określić za standardowy (zgodny z linią popieranych przez niego piłsudczyków), dla okresu międzywojennego jak i również czasów współczesnych. Generalizując opierał się on na idei osłabiania i maksymalnego dystansowania Rosji za pomocą wspierania niepodległości Ukrainy i Białorusi (tzw. idea prometeizmu). Bukowiecki otwarcie wątpił jednak w sukces tego działania, gdyż jak twierdził perspektywy te zostały pogrzebane wraz z kończącym wojnę polsko – bolszewicką traktatem w Rydze, gdzie paradoksalnie Rosja jako strona pobita, wynegocjowała zdecydowanie lepsze warunki.

Według autora Bukowiecki przedstawiał koncepcje polityki mocarstwowej. Danek zarzuca jednak geopolitykowi pewną niekonsekwencję w kreowaniu tego poglądu. Bukowiecki trzeźwo oceniał możliwości ówczesnego państwa polskiego, które było zbyt małe i słabe, aby odgrywać znaczącą rolę na forum globalnym. Jego specyficzne położenie predysponowało je jednak w ocenie Bukowieckiego, do odgrywania roli mocarstwa regionalnego. Niewątpliwie koncepcje te są sprzeczne. Układ geopolityczny świata od zawsze składał się z mocarstw regionalnych, które współpracując bądź też rywalizując ze sobą urastały do rangi mocarstwa globalnego. Precyzując – droga do roli mocarstwa globalnego wiedzie przez nadrzędną rolę w geopolitycznym regionie danego państwa. Tak więc Polska, jako państwo mające predyspozycje do odgrywania roli mocarstwa regionalnego, analogicznie posiadała je również w dalszej perspektywie międzynarodowej.

Praca Danka to z pewnością cenny wkład w badania dotyczące polskiej geopolityki. Przypomniana postać Bukowieckiego ukazuje potrzebę dyskusji na temat geopolitycznych trendów związanych z pozycją naszego kraju. Poglądy geopolityka są nad wyraz trafne i precyzyjne, co w przypadku znajomości historii lat następnych (którą naonczas Bukowiecki jedynie rozważał) prawie wyklucza możliwości polemiki na ich temat. Zauważalne jest to w niebywałej zgodności poglądów autora książki z przedstawianą przez niego postacią. Jak wiadomo geopolityka rządzi się swoimi prawami, które pozostają w zasadniczej swojej części niezmienne, czego dowodzą poglądy Bukowieckiego i ich konfrontacja ze stanem obecnym. Warto, zatem sięgać do takiej literatury, gdyż wzbogaca ona wiedzę o własnych możliwościach, jak również może stanowić bodźce dla reorganizacji niektórych kwestii związanych z polityką zagraniczną.

Treść publikacji dostępna jest TUTAJ.

Czytany 5264 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04