wtorek, 29 wrzesień 2015 07:07

Jacek C. Kamiński: „Chińskie Marzenie” prezydenta Xi Jinpinga

Oceń ten artykuł
(5 głosów)

Jacek C. Kamiński

Recenzja: Xi Jinping, Innowacyjne Chiny, Wydawnictwo „Kto jest kim”, Warszawa 2015, ss. 437.

Coraz większa rola, jaką w światowej gospodarce i polityce odgrywa Chińska Republika Ludowa powinna skłaniać do bliższego przyjrzenia się temu mocarstwu. Okazją ku temu jest publikacja polskiego wydania książki prezydenta ChRL i sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Chin Xi Jinpinga zatytułowanej „Innowacyjne Chiny”.

W Polsce, w wyniku polityki mediów, dominuje czarna legenda Chin jako państwa, którego główną cechą jest nieposzanowanie praw człowieka. Polscy politycy zawsze chętni są do pouczania z tego powodu przedstawicieli władz w Pekinie, mile widziany jest nad Wisłą lider antychińsko nastawionych Tybetańczyków Dalajlama, który wielokrotnie gościł w Polsce. Generalnie klimat polityczny w naszym kraju nacechowany jest niechęcią do ludowych Chin.

Wrogowie i przyjaciele Chin

Kuriozalnym tego przykładem były „homeryckie boje” w latach 2008–2009 o nadanie jednemu z warszawskich rond nazwy „Wolnego Tybetu”. Ostatecznie, po protestach ambasady chińskiej, Rada Warszawy uchwaliła „bezprzymiotnikową” nazwę Rondo Tybetu, co wzbudziło jednak protesty części opinii publicznej. „Przestańmy wystawiać na śmieszność reputację radnych m.st. Warszawy, o których mówi się i pisze, że przestraszyli się chińskiej ambasady. Pokażmy, że dwukrotna w ostatnim czasie obecność w Warszawie Jego Świątobliwości Dalajlamy, a zarazem Honorowego Obywatela Naszego Miasta ma głębsze znaczenie. Bądźmy odważni! Chiny nas nie zaatakują!” – grzmiał radny z centrolewicowej Socjaldemokracji Polskiej Bartosz Dominiak. Jego słowa dobrze oddają nastawienie polskiej klasy politycznej do Państwa Środka.

Trudno nie ocenić takiego podejścia jako szkodliwego z punktu widzenia polskich interesów, nie tylko ekonomicznych. Dlatego wielkie wyrazy uznania należą się red. Andrzejowi Ziemskiemu, wydawcy książki Xi Jinpinga. Jej publikacja ma bowiem podwójny wymiar. Z jednej strony daje możliwość zapoznania się z myślą polityczną przywódcy ChRL, co powinno być obowiązkiem każdego odpowiedzialnego polityka (tylko czy są w Polsce tacy?). Ważny jest jednak również fakt, że wokół takich przedsięwzięć następuje integracja środowiska, które opowiada się za zbliżeniem polsko-chińskim. Dowodzi tego m.in. szczelnie zapełniona sala warszawskiego Domu Księgarza na Starym Mieście, gdzie 16 września odbyła się promocja książki, w której wziął udział ambasador ChRL w Warszawie Xu Jian.

Warto podkreślić, że już od pewnego czasu taką informacyjno-integracyjną rolę odgrywa redagowany przez Andrzeja Ziemskiego magazyn „Przegląd Socjalistyczny”, w którym często znajdziemy teksty poświęcone problematyce chińskiej, jak i dotyczące międzynarodowego bloku BRICS, w którym Pekin odgrywa znaczącą rolę.

Książka prezydenta Xi Jinpinga stanowi zbiór jego oficjalnych wystąpień: przemówień, referatów, wywiadów. Siłą rzeczy są one często silnie podlane dyplomatycznym sosem, nie znajdziemy tu zakulisowych sensacji, ale z pewnością uzyskamy wiedzę jak kształtuje się oficjalna linia polityczna chińskiego państwa i partii rządzącej zarówno w kwestiach wewnętrznych, jak i międzynarodowych.

Interesująca jest zwłaszcza wykładnia ideologiczna celów, jakie stawiają sobie chińskie władze w dziedzinie ustroju społeczno-ekonomicznego. W Polsce panuje przekonanie, że Chiny są krajem, który „nawrócił się” na kapitalizm, mimo sprawowania rządów przez partię nominalnie komunistyczną. Co ciekawe, opinię tę podzielają zarówno kręgi prawicowe (które zachwalają taką reorientację), jak i środowiska radykalnej lewicy, które potępiają chińskie kierownictwo za zdradę sprawy socjalizmu. Tymczasem deklaracje składane przez prezydenta ChRL i lidera KPCh przeczą tej opinii. Xi Jinping utrzymuje, że celem jest wciąż budowa ustroju socjalistycznego – tyle, że „o chińskiej specyfice”. Deklaruje też „głęboką wiarę w komunizm”.

„Na XVIII Zjeździe Partii wskazano, że rozwijanie socjalizmu chińskiego jest doniosłym zadaniem długoterminowym o znaczeniu historycznym i powinniśmy być przygotowani do długiej walki o osiągnięcie tego celu, który znamionuje wiele nowych cech historycznych” – przypominał podczas jednego z wystąpień. Co więcej, Xi Jinping podkreśla ciągłość polityki Komunistycznej Partii Chin od czasów Mao Zedonga.

Warto przytoczyć tu dłuższy fragment wystąpienia, bo wiele wyjaśnia on w kwestii ideologii przyświecającej chińskim komunistom, jak i oddaje specyficzny styl wystąpień przywódcy ChRL: „Pierwsze pokolenie centralnego kierownictwa kolektywnego na czele z Mao Zedongiem, w istocie rzeczy, doprowadziło do uzyskania bezcennych doświadczeń, jak również dokonań technicznych i materialnych celem podjęcia nowych, wielkich inicjatyw w zakresie budowania socjalizmu o specyfice chińskiej i w nowym historycznym okresie.

Drugie pokolenie przywódców, na czele z Deng Xiaopingiem, rozpoczęło budowanie socjalizmu o specyfice chińskiej. Trzecie pokolenie, na czele z Jiang Zeminem, posunęło do przodu sprawę socjalizmu o specyfice chińskiej i wniosło ją do XXI wieku, na czele z Hu Jintao, jako sekretarzem generalnym Komitetu Centralnego Partii, który realizował i rozwijał model socjalizmu o specyfice chińskiej, wychodząc z nowego historycznego punktu wyjścia. Nie ulega wątpliwości, że socjalizm o specyfice chińskiej ucieleśnia ideały i pragnienia całych pokoleń komunistów chińskich, ucieleśnia on również aspiracje niezliczonych rzesz patriotów i bohaterów rewolucji, a także krystalizuje w sobie wyniki walki i wyrzeczeń milionowych rzesz społeczeństwa chińskiego”.

Chiny socjalistyczne czy kapitalistyczne?

Można powiedzieć, że to tylko partyjna nowomowa, będąca zasłoną dymną dla kapitalistycznej w istocie rzeczywistości. Poważni eksperci zajmujący się chińską problematyką (bo są na szczęście takowi w Polsce) twierdzą jednak, że tak nie jest. Utrzymują, iż w Chinach mamy do czynienia z czymś na kształt NEP-u, a chińskie „otwarcie na świat” (czytaj: na zachodni kapitał) nie podważa władzy partii komunistycznej, która komunistyczną pozostała w istocie, a nie tylko z nazwy. Tego zdania jest m.in. tłumacz omawianej książki dr Sylwester Szafarz, były konsul generalny RP w Szanghaju.

Tak dr S. Szafarz oceniał skutki XVIII zjazdu KPCh, na którym nowym sekretarzem generalnym został wybrany Xi Jinping: „Zjazd był potwierdzeniem i tryumfem socjalizmu o właściwościach chińskich. System ten zdaje w pełni egzamin w warunkach chińskich (nawet w sytuacji kryzysu globalnego) i nie znajduje odpowiednika w żadnym innym kraju na świecie. Model socjalizmu chińskiego występuje w coraz bardziej wyrafinowanej postaci, co sprzyjać będzie realizacji zadania wielkiej odnowy (odrodzenia) narodu/państwa chińskiego, postawionego przez Zjazd. Z kolei odnowa służyć będzie dalszemu doskonaleniu socjalizmu chińskiego. Podkreślam raz jeszcze mocne i zdecydowane postawienie na Zjeździe sprawy ewentualnego naśladownictwa modelu zachodniego w Chinach; odpowiedź brzmi: „nigdy”!” [1].

Podobnego zdania jest prof. Zbigniew Wiktor, autor monumentalnej pracy „Chiny na drodze socjalistycznej modernizacji”. „W Chinach od ponad 30 lat realizowane są reformy gospodarcze i społeczne, które w zasadniczy sposób przyspieszyły rozwój gospodarczy, socjalny i kulturalny kraju. W latach 90. przyjęły one nazwę socjalistycznej gospodarki rynkowej, której efekty zadziwiają cały świat. Ostatnio w Chinach rozwinął się wprawdzie kapitalizm narodowy, ale jest on pod kontrolą socjalistycznego państwa i przyczynia się do rozwoju kraju. Chiny nie zrezygnowały z ustroju socjalistycznego, jego zasad i wartości, są one podstawą polityki KPCh” – twierdzi na łamach tej książki [2].

Równość cywilizacji – wielobiegunowy świat

Deklarując wierność idei socjalizmu prezydent Xi podkreśla również swoje przywiązanie do wielowiekowych tradycji państwa i narodu chińskiego. „Nasz naród jest wielkim narodem. W ciągu 5 tysięcy lat swojego rozwoju wniósł on wielki wkład do postępu cywilizacji ludzkiej” – głosi. Afirmacja chińskiej cywilizacji oraz wybór własnej drogi rozwojowej prowadzi Xi Jinpinga do daleko idących wniosków w zakresie polityki międzynarodowej. Przede wszystkim kładzie on nacisk na uznanie równości różnych cywilizacji, co stanowi zawoalowaną polemikę z piewcami uniwersalizmu cywilizacji zachodniej: „Pod względem wartości wszystkie cywilizacje ludzkie są sobie równe i wszystkie spośród nich mają swoje własne – mocne i słabe strony. Żadna z cywilizacji na naszej planecie nie jest doskonała i żadna też nie może być pozbawiona swoich zalet. Nie można twierdzić, że jakaś pojedyncza cywilizacja jest uważana za wyższą w stosunku do innej”.

Takie podejście stanowi ideologiczne podłoże chińskiej polityki zagranicznej, która dąży do odrzucenia amerykańskiej hegemonii i budowy wielobiegunowego świata. „Chiny opowiadają się za globalną harmonią, partnerstwem i wymianą osiągnięć z dorobku wszystkich żyjących na Ziemi. Wojnie przeciwstawiają pokój, brutalnej rywalizacji i agresywności – partnerstwo, praktykom neokolonialnym – wzajemnie korzystną współpracę, narodom i państwom oddają prawo do własnej drogi rozwoju i samostanowienia” – pisze we wstępie od wydawcy A. Ziemski.

Założenia te leżą u podstaw takich porozumień międzynarodowych, współtworzonych przez ChRL, jak BRICS i Szanghajska Organizacja Współpracy, które skupiają państwa o różnym potencjale, ale z poszanowaniem partnerskiego statusu. Jeśli Chiny konsekwentnie będą podążały tą drogą, może to być gwarancją dobrosąsiedzkich stosunków z wielkim sąsiadem – Federacją Rosyjską. Nie brakuje bowiem takich, którzy stawiają w dłuższej perspektywie na konflikt pomiędzy tymi mocarstwami.

Perspektywy lat 2021 i 2049

Nie ulega wątpliwości, że po przełomowym roku 1989 i upadku obozu państw „realnego socjalizmu” Chiny poszły inną drogą niż kraje naszego regionu, w tym Polska, a także Rosja. Wymagało to często drastycznych, bolesnych decyzji. Jak ta o brutalnym rozpędzeniu studenckich protestów na placu Niebiańskiego Spokoju. Podczas promocji książki Xi Jinpinga decyzji tej bronił, z perspektywy ćwierćwiecza, prof. Wojciech Pomykało. Gdyby nie masakra na placu Tian'anmen, Chiny nie przetrwałyby jako jedno państwo. Podzielono by je na kilka, kilkanaście małych państewek – przekonywał. Natomiast droga wybrana wówczas przez chińskie przywództwo doprowadziła Chiny do pozycji pierwszej gospodarki świata pod względem absolutnej wartości PKB, co stało się w 2014 roku. Po raz pierwszy od dziesięcioleci z pozycji tej zepchnięte zostały USA. Co jednak najważniejsze, z owoców tego wzrostu gospodarczego w miarę równomiernie korzystają szerokie rzesze chińskiego społeczeństwa.

Na tym polega bowiem realizowany konsekwentnie przez władze ChRL program, który prezydent Xi ochrzcił zgrabnym mianem „Chińskiego Marzenia”. Celem chińskich reform nie jest wzrost gospodarczy sam dla siebie – jest on narzędziem służącym wyciągnięciu z biedy wielomilionowych rzesz mieszkańców Chin. Przywódca ChRL nie uprawia taniej propagandy sukcesu, którą znamy z polskich przekazów o „zielonej wyspie”, „25. latach wolności”, etc. Chińskie społeczeństwo dobrobytu ma być osiągnięte etapami, w perspektywie lat 2021 i 2049, na które przypadają ważne dla Chińczyków rocznice.

Tak pisze o tym sam prezydent Xi: „Jestem święcie przekonany, że cel doprowadzenia do umiarkowanie zasobnego społeczeństwa pod każdym względem może być osiągnięty około 2021 r., wówczas kiedy KPCh obchodzić będzie swoje stulecie; natomiast cel przekształcenia Chin w nowoczesne państwo socjalistyczne, które cieszyć się będzie pomyślnością, siłą, demokracją i rozwiniętą kulturą, a także które będzie rozwijać się harmonijnie może zostać osiągnięty do 2049 r., kiedy Chińska Republika Ludowa obchodzić będzie swoje stulecie. Marzenie w sprawie odrodzenia narodu chińskiego zostanie wówczas urzeczywistnione”.

Pozycja do nabycia m.in. TUTAJ.

Przypisy:
1) Sylwester Szafarz „Innowacyjne reformowanie Chin”; http://przeglad-socjalistyczny.pl/opinie/sprawy-midzynarodowe/1016-szafarz
2) Zbigniew Wiktor „Chiny na drodze socjalistycznej modernizacji”. Wydawnictwo „Adam Marszałek”, Toruń 2008, s. 121.

Tekst został opublikowany w tygodniku "Myśl Polska", nr 39-40 (27.09-4.10.2015)

Czytany 2916 razy Ostatnio zmieniany poniedziałek, 19 październik 2015 06:26