piątek, 04 październik 2013 10:14

Siostra Fadia Laham o chronologii ataku chemicznego w pobliżu Damaszku

Oceń ten artykuł
(2 głosów)

Fadia_Laham  ECAG

Katolicka zakonnica Fadia Laham (Matka Agnieszka), z którą analitycy ECAG mieli okazję spotkać się podczas pierwszej od rozpoczęcia konfliktu wizyty analityczno-studyjnej w styczniu 2012 r. w Syrii, przeprowadziła analizę na temat chronologii ataku chemicznego z 21 sierpnia br. na przedmieściach syryjskiej stolicy. 

W rozmowie z kanałem Russia Today stwierdziła, że materiały wideo przedstawione przez wspieranych z zagranicy rebeliantów, które zostały wykorzystane by obciążyć syryjską armię i syryjski rząd są najprawdopodobniej sfabrykowane.

Russia Today: Co dokładnie doprowadziło do wniosków, o tym że filmy z ataku chemicznego zostały sfabrykowane?

Fadia Laham Mariam el-Salib: Skontaktowałam sie z rodzinami z prowincji Latakia. Twierdzili, że widziane na filmie dzieci przedstawiane jako ofiary ataku chemicznego we Wschodniej Gucie to ich dzieci. Dokładnie obejrzałam te filmy, żeby zweryfikować owe dzieci, ponieważ na jednym materiale są żywe a na innym wyglądają na martwe.

W niektórych nagraniach dopatrzyłam się mistyfikacji. Obecnie jestem po przeprowadzeniu badań i wersyfikacji mojej pierwszej hipotezy. Kończę zajmować się ustalaniem chronologii tych filmów by przedstawić je opinii publicznej. Jestem coraz bardziej przekonana, że te materiały nie przedstawiają scen z nagłego ataku chemicznego ale są grą kinową która została opracowana wiele dni wcześniej.

RT: Czy jesteś ekspertem w dziedzinie broni chemicznej i kinematografii?

F.L.: Widzimy manipulowanie zwłokami. Przykładowo w średnim przedziale czasowym między 2–5 godzin ciała nie są zakonserwowane ani wyleczone. Widzimy tylko jak są przenoszone z jednego miejsca do innego. Umieszczono je w scenografii tylko po to, by zrobić zdjęcia. W żaden sposób nie jest potwierdzone to, co pokazuje się nam jako ofiary bezpośredniego ataku chemicznego. Odkryłam scenariusz, który jest bardzo dobrze udokumentowany. Możemy z sieci wywieść prawdziwą chronologię, prawdziwe ramy czasowe wysłania tych obrazów. To jest oczywiste , nikt nie jest w stanie temu zaprzeczyć.
Nie jestem ekspertką, nie jestem pracownikiem wojskowym, ani ekspertem medycznym. Jestem tylko obserwatorką, zwykłą obywatelką i jako zakonnica próbuję poznać jaki był prawdziwy los tych małych dzieci. Jeżeli są z północy, z Latakii, chcę wiedzieć, gdzie one teraz są. Jeżeli nie są z północnej Latakii, mamy dowód, że nie mają one żadnych rodzin. Więc proszę powiedzieć czyje są te dzieci? Skąd one pochodzą? Dlaczego wykorzystuje się je do manipulacji? Czy żyją, czy są martwe? Tu chodzi o humanitaryzm, jesteśmy zmuszeni upominać się o tą kwestię w świecie ze względów humanitarnych i praw człowieka.

RT: Jak ONZ reaguje na wyniki twoich badań?

F.L.: Powiedziałam wprost podczas spotkania z komisją śledczą, że oglądałam wideo i moje wrażenie było takie, że jest to materiał sfałszowany. Byli tymi wnioskami zainteresowani. Prosili mnie o przekazanie materiałów z moimi obserwacjami. Tylko do chwili obecnej przekazałam komisji dochodzeniowej, jak również do Biura Wysokiego Komisarza ds. Praw człowieka w Genewie 50-stronicowe wnioski z badań. Nie przekazałam filmów, bo chciałam być pewna swojej pracy. Przekażę na drodze oficjalnej, kompetentnym organom całość chronologii i dowodów, które będzie można odtwarzać w formie audio-wideo.

Źródło: http://rt.com/op-edge/chemical-weapons-videos-staged-354/

Wywiad z siąstrą Fadią Laham znajduje się TUTAJ.

Czytany 2720 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04